fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sylwetki

Doradca od zysku

Adam Parfiniewicz w przeciwieństwie do większości menedżerów nie ciągnie za sobą własnej lojalnej armii współpracowników
PARKIET, Małgorzata Pstrągowska Mał Małgorzata Pstrągowska
Adam Parfiniewicz, nowy prezes Expandera. Chce doprowadzić do tego, aby dochody spółki były w mniejszym stopniu uzależnione od koniunktury na rynku kredytów hipotecznych
Według Adama Parfiniewicza polski rynek nie jest jeszcze gotowy na wprowadzenie odpłatnej usługi doradztwa. Dlatego Expander nadal nie będzie pobierał od klientów prowizji, a przychody stanowić będą prowizje od instytucji finansowych.
Z zasiadania w zarządzie Expandera zrezygnował właśnie Piotr Augustynowicz. Pośrednikiem finansowym będą więc kierować Adam Parfiniewicz (jest prezesem od poniedziałku), Konrad Grabowski i Grzegorz Mann.
Nowy prezes chciałby, żeby pracownicy instytucji działali podobnie jak doradcy bankowi zajmujący się zamożnymi klientami. Oznacza to budowanie ścisłych relacji klient – doradca. W takim modelu doradca nadzoruje strukturę oszczędności klienta, informuje o datach wygaśnięcia polis ubezpieczeniowych, przekazuje wyniki funduszu emerytalnego.
– Klient jest na trwałe związany z firmą i poleca jej usługi swoim znajomym – mówi Parfiniewicz.
Expander ma tego samego właściciela – fundusz Innova Capital (należy do niego 60 proc. udziałów) – co Meritum Bank. – Z Meritum będziemy blisko współpracować. To jest jeszcze niewielka organizacja, która potrzebuje kanałów dystrybucji. My zaś potrzebujemy banków, które są w stanie szybko reagować na potrzeby klientów – mówi nowy prezes Expandera.
Adam Parfiniewicz przez ostatnie trzy lata pracował w Lukas Banku. Był odpowiedzialny za detaliczną część biznesu. Wcześniej kierował PolCardem, którego akcjonariuszem był fundusz Innova. Przed PolCardem rok spędził w Commercial Union. Miał współtworzyć bank dla tej firmy ubezpieczeniowej. Ściągnął go tam ówczesny wiceprezes Stefan Kawalec. Zanim Parfiniewicz zaczął pracę, właściciele CU zamknęli bankowy projekt.
Najdłużej, bo osiem lat (od 1994 do 2002 roku), nowy szef Expandera pracował w Powszechnym Banku Kredytowym. Był w nim m.in. dyrektorem zarządzającym obszarem bankowości detalicznej. Po fuzji PBK z BPH został dyrektorem zarządzającym obszarem alternatywnych kanałów dystrybucji.
W PBK Adam Parfiniewicz znalazł się za sprawą wiceprezesa tego banku Sławomira Sikory. Razem z nim, a także ze Stefanem Kawalcem, wcześniej pracowali w Departamencie Systemu Bankowego i Instytucji Finansowych w Ministerstwie Finansów.
Koledzy twierdzą, że jest bardzo ambitny, a osobisty rozwój jest dla niego niezwykle istotny. Żartują, że dla niego ważne było stanowisko prezesa, bo woli nie mieć nad sobą osób, które wydają mu polecenia. Ma bardzo dobry kontakt ze swoimi pracownikami. W przeciwieństwie do większości menedżerów nie ciągnie za sobą własnej lojalnej armii. W Lukasie nie zmienił żadnego dyrektora, nie zamierza też wprowadzać swoich ludzi do Expandera.
Adam Parfiniewicz lubi czytać książki historyczne. Gdyby nie był bankowcem, to prawdopodobnie zostałby tłumaczem.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA