fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Muzyka

Połączeni tęsknotą

The Ukrainians to zespół, którego muzyka porwie do tańca każdego
Fotorzepa, Grzegorz Hawałej GH Grzegorz Hawałej
The Ukrainians, Centralny Dom Qultury, ul. Burakowska 12, bilety: 40 – 50 zł, rezerwacje: tel. 0501 061 733, piątek (29.05), godz. 19.30 Warsztaty tradycyjnej pieśni ukraińskiej, opłata za cały cykl: 200 zł, informacje: 022 8277641 wew. 261, piątek (29.05) – niedziela (14.06)
Nim zajmiemy się piątkowym koncertem The Ukrainians w CDQ, warto odpowiedzieć na jedno niełatwe pytanie. Co łączy Polskę z Ukrainą? Optymiści powiedzą, że wspólna, sięgająca XIV wieku, historia. Pesymiści – iż stopień przygotowania do Euro 2012. Pragmatycy wskażą na linię między elektrownią jądrową w Chmielnicku a stacją energetyczną w Rzeszowie oraz tanie linie lotnicze. Utopiści będą mówić o strategicznym sojuszu. Na tym tle fakt, że za sprawą rogatych dusz w podobny, ujmujący sposób tęsknimy za porzucaną nie bez powodu ojczyzną, wyda się odpowiedzią błahą i naciąganą. A szkoda, bo to jeden z głównych powodów, dla których warto wpaść na koncert ukraińsko-brytyjskiej grupy Petera Solowki – The Ukrainians.
Są oczywiście przyczyny bardziej merytoryczne. Wielka wyobraźnia muzyczna, rozwinięta jeszcze od czasów słynnego projektu The Wedding Present, dzięki której połączenie folku, rocka, punka i klasyki wypada naturalnie, a przy tym przekonująco. Coraz rzadszy dar przekładania uczuć na wersy, a wersów na plastyczne opowieści, w pełni uwidoczniony w wydanym niedawno u nas albumie „Diaspora”. 75 tysięcy widzów oklaskujących muzyków podczas występu w Kijowie. Zwyczajowo doskonała forma podczas grania w Polsce, czego najlepszym dowodem świetny krążek „Live in Czeremcha”. Ale i tak emigranckiego bluesa sprowadzającego nas do wspólnego mianownika słowiańskiej nostalgii nic nie przebije.
Kto pragnie dociec jej źródeł, powinien bacznie obserwować rozpoczynający się w piątek cykl warsztatów tradycyjnych pieśni ukraińskich. Wprawdzie Państwowe Muzeum Etnograficzne informuje, iż zapisy są już zamknięte, ale warto spróbować. Nawet jeśli nie uda się w nich uczestniczyć, być może nadarzy się okazja, by zadać parę pytań dwójce prowadzących etnomuzykologów – Tatianie Sopilce i Jurijowi Pastuszence. Ich bogaty zbiór pieśni – lirycznych, humorystycznych, świętojańskich, kozackich – to spuścizna, wokół której nie powinno się przechodzić obojętnie.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA