fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Kryzys sprzyja partnerstwu

W bukaresztańskim forum, które odbywało się pod patronatem prezydenta Rumunii, uczestniczyli m.in. byli prezydenci Polski, Aleksander Kwaśniewski (pierwszy z lewej) oraz Lech Wałęsa
Fotorzepa, Iwona Trusewicz IT Iwona Trusewicz
Iwona Trusewicz
V Forum Ekonomiczne Europa – Rosja w Bukareszcie.Recesja wymusza ściślejszą współpracę Europy z Rosją i poszukiwanie korzystnych rozwiązań dla obu stron
Do takich wniosków doszli uczestnicy spotkania w Bukareszcie. To nie znaczy, że mówili jednym głosem. Aleksander Kwaśniewski prowadzący sesję poświęconą partnerstwu, podkreślał, że Rosja jest od dawna częścią Europy, a celem forum jest umocnienie wzajemnych relacji i znalezienie recepty na kryzys.
– Jest taka opinia, że kryzys wykreuje nowe możliwości w naszych gospodarkach, wymusi pozytywne zmiany i decyzje. Chciałbym, by wykreował coś pozytywnego także w relacjach Unia – Rosja. Unia potrzebuje jednej polityki wobec Rosji, a nie 27 polityk – podkreślał.
Lech Wałęsa, główny mówca na sesji „USA – UE – Rosja – wspólne interesy w postsowieckiej przestrzeni”, zwrócił uwagę, że droga do pokonania kłopotów gospodarczych świata wiedzie przez zmianę nastawienia do życia. Jego zdaniem nie jest przyszłościowy system, w którym 90 proc. majątku świata jest w ręku 10 proc. ludzi.
– Zbudujmy człowieka sumienia, także w biznesie, a wtedy mamy szansę na rozwój. W pewnych tematach Unia musi stanowić jedno. Np. dla poradzenia sobie z Rosją, z Chinami. Wtedy zaczniemy się dogadywać, przebudujemy wszystko i globalizacja będzie możliwa – mówił Wałęsa.
Martha Brill Olcott, starszy partner w Carnegie Endowment for International Peace z Waszyngtonu, zwróciła uwagę, że o ile USA i Unia mają wspólne cele dotyczące polityki energetycznej wobec Rosji, to już kraje regionu Morza Kaspijskiego chciałyby się usamodzielnić, wybudować swoje rurociągi i sprzedawać surowce energetyczne różnym odbiorcom.
– Niezwykle ważnym graczem światowej gospodarki stały się Chiny. Dlatego przejrzystość gospodarcza i jej zagwarantowanie są bardzo ważne dla interesów Unii i USA w państwach byłego bloku sowieckiego – mówiła Olcott.
– Federacja Rosyjska ma wspólne cele z Europą i Ameryką: bezpieczeństwo globalne i stabilizację gospodarczą. Powinno to być jasne dla każdego. Wspólne cele są ważniejsze od wzajemnego braku zaufania – przekonywał Bernard Guetta, dziennikarz z Francji.
Maria Biełowa z rosyjskiego Instytutu Energetyki i Finansów zauważyła, że „sytuacja polityczna wokół energetyki psuje wzajemne stosunki Europy i Rosji”, choć – jak podkreśliła – „biznes ma Rosję za partnera wiarygodnego”.
– Eksport ropy i gazu to niejedyne zadanie Rosji. W najbliższych 10 – 20 latach znaczenie zaczną odgrywać nowe źródła energii. Dlatego musimy zacząć współpracować przy nowych technologiach energetycznych – dodała.
W dyskusji o możliwych kierunkach rozwoju rynków finansowych Rosji i Unii strony zgodziły się, że rosyjskie rynki są słabo rozwinięte i trudno tu o porównanie z rynkami unijnymi.
– Rosyjski system finansowy nie umie dać rozwiązań, których dziś potrzebują firmy, a rosyjska bankowość nie jest w stanie sfinansować realnej gospodarki – zwracał uwagę Jurgen Jerger, dyrektor niemieckiego Instytutu Studiów Wschodnioeuropejskich.
Wyniki gospodarki Rosji oraz czołowych krajów Europy za I kwartał pokazują, że – tak jak zgadzają się uczestnicy forum – kryzys jest wszędzie i trzeba działać razem. Najwyższe spadki PKB ma Rosja (-9,5 proc.), Niemcy (-6,9) i Wielka Brytania (-5,9). Przemysł stracił najwięcej w Niemczech (-19,8 proc.) Włoszech (-18,4) i Francji (-18,4). W Rosji (-14,3). Poziom bezrobocia był najwyższy w Rosji (10 proc.), ale niedaleko niej znalazły się Francja (8,8 proc.), W.Brytania (7) i Włochy (6,9).
[i]Oficjalna strona Forum Ekonomicznego w Krynicy
[link=http://www.forum-ekonomiczne.pl]www.forum-ekonomiczne.pl[/link][/i]
[ramka]Media na forum
Panel „Demokracja a media” otworzył redaktor naczelny „Rz” Paweł Lisicki: – Media są w sferze symbolicznej jak prokurator, który reprezentuje interesy obywatela. Dlatego ich misją jest kontrola pozostałej władzy. – Najtrudniej zachować niezależność mediom lokalnym, których byt często jest w rękach miejscowej władzy zamieszczającej reklamy lub oligarchy, który gazetę kupił – mówił Igor Pawłowski, wiceszef agencji Regnum w Moskwie. Vladimir Radomirovic, dziennikarz z serbskiej „Polityki”, mówił, że publikowanie informacji o korupcji wśród polityków wymaga ogromnej odwagi ze strony gazety, która może paść ofiarą oskarżeń o stronniczość. [i]—i.t.[/i][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA