fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Obrączka zamiast więzienia

Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Mjr Luiza Sałapa, rzecznik Centralnego Zarządu Służby Więziennej
[b]Rz: Niedługo przestępca zamiast trafić do więzienia, będzie mógł zostać skazany na dozór elektroniczny. Na czym polega ta kara?[/b]
mjr Luiza Sałapa: O tej formie kary będą decydować sądy na wniosek skazanego.
Taką możliwość dostaną osoby z wyrokiem do sześciu miesięcy pozbawienia wolności, a także osoby skazane na rok, z tym że pół roku będą musiały odsiedzieć w więzieniu. Jest to rodzaj aresztu domowego. Skazany będzie miał na ręce lub nodze specjalną obrączkę, będącą rodzajem nadajnika, a w domu urządzenie monitorujące.
Dodatkowo sąd określi harmonogram odbycia kary, czyli jeśli na przykład będzie to osoba uzależniona, to o określonych porach będzie się musiała stawiać na terapię i system monitorowania będzie to rejestrował.
Nie będzie więc potrzeby osobistego kontrolowania poczynań skazanego. Każda próba demontażu urządzenia lub próba opuszczenia aresztu domowego będzie rejestrowana i może oznaczać natychmiastowy powrót do więzienia.
[b]To wygląda na dość łagodną formę kary. [/b]
Oczywiście więzienie jest dolegliwszą karą, ale powoduje określone skutki w psychice człowieka, w jego relacjach z rodziną czy środowiskiem, w którym dotąd funkcjonował. Nie chcemy wyrywać skazanego z jego otoczenia. Ważna jest także możliwość kontynuowania pracy zawodowej. A kara jest uciążliwa, bo zmusza skazanego do ściśle określonego harmonogramu postępowania i przestrzegania nałożonych zakazów.
[b]Czy to nie jest przypadkiem próba rozwiązania problemu przeludnienia w więzieniach?[/b]
Od połowy 2000 roku rzeczywiście mamy przeludnienie. Obecnie w więzieniach przebywa około 6 tysięcy osób z wyrokami do pół roku pozbawienia wolności i około 19 tysięcy – do roku. Jak widać – sporo. Koszt utrzymania jednego więźnia to 2300 złotych miesięcznie. Dozór elektroniczny może więc pomóc polskiemu więziennictwu.
[b]Czy to na pewno dobry powód do łagodzenia kar?[/b]
Ale dzięki temu znika demoralizująca bezkarność, jaka towarzyszy skazanym niestawiającym się do więzienia, którzy dopiero po jakimś czasie są doprowadzani siłą. Dozór elektroniczny to niemal natychmiastowe rozpoczęcie odbywania kary, więc nie ma mowy o łagodzeniu. Więzienie jest skuteczną metodą resocjalizacji dopiero przy dłuższych wyrokach. Warto też pamiętać, że osoby z tak niskimi karami przebywają w więzieniu z osobami dużo bardziej zdemoralizowanymi, co może mieć skutki odwrotne od tych, jakie chcemy osiągnąć.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA