fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Kurczą się udziały TP w rynku

Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
Urząd szacuje wartość rynku telekomunikacyjnego na 48 mld zł. Analitycy powątpiewają w te wyliczenia
Urząd Komunikacji Elektronicznej opublikował raport o polskim rynku telekomunikacyjnym w 2008 r. Urząd zwraca m.in. uwagę na spadek udziałów rynkowych Telekomunikacji Polskiej w rynku telefonii stacjonarnej oraz na niską pozycję Polski w rankingu liczby telefonów komórkowych na 100 mieszkańców.
Według UKE wartość rynku telefonii stacjonarnej spadła w ubiegłym roku o 13,5 proc. TP straciła aż 20 proc. swoich przychodów. W efekcie jej udział w rynku spadł do 75 proc. W ciągu minionych trzech lat operatorzy alternatywni poprawili swój stan posiadania o 7 pkt procentowych. W tym czasie zdobyli ponad 1 mln abonentów we własnej sieci TP, pozbawiając ją znacznej części przychodów z usług detalicznych. Jej najgroźniejszym konkurentem po przejęciu Tele2 jest Netia, do której pod koniec 2008 r. należało 11 proc. rynku telefonii stacjonarnej. Kolejnym graczem jest Telefonia Dialog (4,6 proc.) oraz nowe podmioty: sieć kablowa UPC oraz operator komórkowy Era (obaj po ok. 1 proc.). Udział TP – byłego monopolisty – w rynku telefonicznym był w 2008 r. zbliżony do udziału analogicznych telekomów w innych krajach europejskich.
TP zgarnia 57 proc. ogółu przychodów z rynku połączeń wykonywanych z telefonów stacjonarnych na komórki (tzw. F2M). To największa część rynku telefonii stacjonarnej (39 proc.). Przyczyną jest rosnąca liczba użytkowników komórek. W 2008 r. na 100 Polaków przypadało 115 kart w telefonach komórkowych, z czego jednak 17,5 proc. nieaktywnych. UKE szacuje realne nasycenie komórkami w Polsce na 97 proc., co plasuje Polskę dopiero na 22. miejscu pośród 27 krajów Europy. Przychody polskich operatorów komórkowych z usług detalicznych w 2008 r. UKE szacuje na 19 mld zł. Rynek mobilny to więcej niż połowa całego rynku telekomunikacyjnego, oszacowanego przez UKE na ponad 48 mld zł. W ubiegłorocznym raporcie UKE znajdziemy wartość blisko 37 mld zł. To by znaczyło, że w ubiegłym roku wartość rynku telekomunikacyjnego wzrosła aż o 26 proc.
– To musi być jakiś błąd metodologiczny albo różnica w podejściu. Nic nie wskazuje, że wzrost wartości rynku mógłby być tak duży, choć jego wartość wzrosła. Przyczyniły się do tego wyniki operatorów telefonii komórkowej i większe przychody z dostępu do Internetu – mówi dr Zbigniew Kądzielski, szef Instytutu Łączności. Dla porównania Telekomunikacja Polska – największy operator na rynku – szacowała w swoich sprawozdaniach wzrost wartości w 2008 r. na 5,5 proc.
W ubiegłorocznym raporcie UKE wartość rynku zaczerpnięta została z danych firmy badawczej PMR. Analitycy UKE argumentowali, że niekompletność danych uniemożliwia im własne szacunki. W tym roku takich skrupułów już nie mieli, choć w opisie metodologicznym przyznali, że i w zeszłym roku dane również nie były kompletne. PMR prognozował wzrost rynku w 2008 r. na niespełna 4 proc. (40 mld zł).
UKE oparł ostatni raport na niespełna 900 formularzach informacyjnych, jakie zobowiązani są składać operatorzy telekomunikacyjni. Tymczasem w rejestrach urzędu takich podmiotów jest kilka tysięcy. Wiele z nich księguje przychody z telekomunikacji, ale nie ma obowiązku raportować do UKE, ponieważ ich roczne obroty nie przekraczają 4 mln zł.
– Każdemu analitykowi umyka spora część rynku. Niektóre segmenty można tylko oszacować z mniejszą lub większą dokładnością. Trzeba też pamiętać, że ruch telekomunikacyjny płynie z sieci do sieci. To oznacza, że te same pieniądze, jakie abonent wydaje za minutę połączenia, jeden operator księguje jako przychody z detalu, a drugi jako przychody z hurtu. To powoduje zawyżanie wartości rynku – mówi analityk jednej z firm konsultingowych.
[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autora
[mail=l.dec@rp.pl]l.dec@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA