fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Muzyka

O ruchu, Dantem i fizycznych symbolach

Rzeczpospolita
Naukowe fascynacje Wojciech Kilara. Napisanie symfonii o fizyce było jednym z najdziwniejszych zleceń, jakie kompozytor otrzymał. Bardziej zaskoczyła go tylko propozycja skomponowania utworu na cześć dyktatora jednego z arabskich państw, tę jednak odrzucił
Z zainteresowaniem natomiast kompozytor podjął się przygotowania symfonii dla uczczenia 38. Zjazdu Fizyków Polskich, który odbył się we wrześniu 2005 r. w Warszawie. Impreza ta była kulminacją polskich obchodów Światowego Roku Fizyki ustanowionego przez Zgromadzenie Ogólne ONZ dla upamiętnienia stulecia ogłoszenia prac Alberta Einsteina. Genialny fizyk poświęcił je teorii względności, zjawisku fotoelektrycznemu oraz ruchom Browna.
W liście do organizatorów zjazdu Kilar napisał wtedy, że swoją symfonię traktuje jako „swoisty prezent i hołd jednocześnie dla polskiej fizyki, polskich fizyków i dla fizyki w ogóle”. A dziś ten wybitny kompozytor jest jedynym artystą w Komitecie Honorowym Międzynarodowego Roku Astronomii w Polsce. Nic więc dziwnego, że podczas obchodów tego roku będzie można usłyszeć ową dedykowaną naukowcom symfonię – „De motu”.
Nazwisko urodzonego w 1932 roku Kilara wielu kojarzy się głównie z muzyką filmową, za którą kompozytor otrzymywał liczne nagrody. Wojciech Kilar ma bowiem w swoim dorobku ścieżki dźwiękowe do wielu obrazów. Wśród nich znalazły się: „Ziemia obiecana”, „Pan Tadeusz”, „Sól ziemi czarnej”, „Śmierć jak kromka chleba”, „Lalka”, „Rejs”, „Śmierć i dziewczyna”, „Dracula”, „Portret damy”, „Dziewiąte wrota” i „Pianista”.
Jednak, jak wielokrotnie podkreślał, to nie muzyka filmowa była dla niego najważniejsza. Od początku lat 60. był jednym ze współtwórców nowej polskiej szkoły awangardowej. Powstały wtedy takie jego utwory jak „Rif 62” entuzjastycznie przyjęty w 1962 roku podczas festiwalu Warszawska Jesień. Ciepło przyjęto także kolejne kompozycje, m.in.: „Génerique” (1963) i „Diphtongos” (1964) oraz „Upstairs-Downstairs” (1971).
Od polowy lat 70. Wojciech Kilar dawał wyraz swojej fascynacji Tatrami i Podhalem, podejmował w twórczości wątki religijne i ludowe. W 1974 roku skomponował najsłynniejszy swój poemat symfoniczny „Krzesany”. Kolejne jego tatrzańskie utwory to „Kościelec 1909” (1976), skomponowany ku pamięci Mieczysława Karłowicza, „Siwa mgła” (1979). Te wątki obecne są również w utworach takich jak „Exodus” (1979 – 1981), „Angelus” na sopran, chór mieszany i orkiestrę symfoniczną (1982 – 1984), „Orawa” (1986), utwór na orkiestrę kameralną, oraz „Preludium chorałowe” (1988).
Kontynuacją tematyki sakralnej była monumentalna, skomponowana z okazji stulecia Filharmonii Warszawskiej, zamówiona przez jej dyrektora Kazimierza Korda, „Missa pro pace” (2000) na sopran, alt, tenor, bas, chór mieszany i orkiestrę symfoniczną.
Natomiast stworzona kilka lat później dla polskich naukowców symfonia to godzinny utwór na sopran, baryton i orkiestrę z poczwórną obsadą instrumentów dętych. Nawiązuje do jednego z podstawowych pojęć nie tylko w fizyce, ale i w filozofii – ruchu (stąd tytuł „Sinfonia de motu”, czyli „Symfonia o ruchu”), a w warstwie słownej odwołuje się do „Boskiej komedii” Dantego. Pomysł „De motu” oparty jest na pięciu dźwiękach, które są równocześnie symbolami w fizyce: c (prędkość światła), e (ładunek elektronu), G (stała grawitacji), h (stała Plancka) oraz a – pierwsza litera słowa atom. Symfonia składa się z czterech części o znaczących tytułach: „Selva” (Las), „Cammino” (Droga), „Luce” (Światło) i kulminacyjnej „Amor” (Miłość) z finałowym tekstem „L’amor che move il sole e l’altre stelle” (Miłość, która porusza słońce i inne gwiazdy).
Prawykonanie symfonii „De motu” odbyło się 12 września 2005 roku w Filharmonii Narodowej w Warszawie, Orkiestrę symfoniczną i chór Filharmonii Narodowej prowadził Antoni Wit, wystąpili też: Iwona Hossa (sopran), Jarosław Bręk (baryton), Waldemar Malicki (fortepian). Dwa dni później koncert został powtórzony na festiwalu Wratislavia Cantans.
„Symfonii de motu” nie mogło więc zabraknąć podczas tegorocznej Probaltiki. Rozbrzmi podczas Koncertu Kopernikowskiego w toruńskim kościele NMP
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA