fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Zysk TP mniejszy o połowę

Pogorszyły je spadające przychody z usług telefonii komórkowej. Skala spadku była zaskakująco wysoka. Wzrost przychodów z usług internetowych nie zrekompensował gorszej sytuacji w innych segmentach.
Rzeczpospolita
Rozczarowujące wyniki kwartalne największego operatora w Polsce.W ciągu pierwszych trzech miesięcy 2009 roku spadły nawet jego przychody z telefonii komórkowej
O 4,7 proc. spadły w pierwszym kwartale przychody grupy Telekomunikacji Polskiej. To efekt redukcji hurtowych stawek rozliczeniowych, jaką zafundował operatorom GSM Urząd Komunikacji Elektronicznej. Na dodatek pod koniec ubiegłego roku pod wpływem agresywnej polityki rynkowej sieci Play operatorzy komórkowi na wyścigi zaczęli obniżać ceny usług na kartę. I rynek hurtowy, i detaliczny mogą ciężko doświadczyć grupę TP także w kolejnych kwartałach.
– Trudno cokolwiek prognozować w tak niestabilnej sytuacji – powiedział Maciej Witucki, prezes zarządu TP. Zyski kierowanej przez niego spółki spadły aż o 50 proc. przede wszystkim z powodu osłabienia złotówki. To znacznie podnosi koszty działania sieci komórkowej Orange, która rozlicza w walutach 2 – 3 mln sprzedawanych klientom co roku telefonów komórkowych. Na to nakłada się kolejny kwartał niższych przychodów z telefonii stacjonarnej (1,8 proc.), w pewnym tylko stopniu zrekompensowany wzrostem przychodów z usług dostępu do Internetu.
Grupie TP udało się przełamać niemoc z drugiej połowy ubiegłego roku i podłączyć w pierwszym kwartale 50 tys. nowych klientów, wobec 92 tys. w całym 2008 r. Dobrze sprzeda- ją się też usługi telewizyjne. Po ponad dwóch latach zastoju TP w krótkim czasie zdobyła 200 tys. klientów. Prezes Maciej Witucki przyznaje, że przychodów z tego nie ma na razie dużych, ponieważ TP walczy przede wszystkim o udział w rynku, a nie o wysoką rentowność.
[ramka]Paweł Puchalski, analityk DM BZ WBK
O wynikach rocznych grupy TP zadecyduje w tym roku segment usług komórkowych. Spółka mocno odczuła administracyjne obniżenie hurtowych stawek rozliczeniowych, a przecież czeka ją w tym roku kolejna obniżka. Pozytywne jest to, że tak istotnego spadku hurtowych stawek już po prostu być nie może. To będzie pod tym względem najgorszy rok dla TP. Nie wiemy jednak, jak na przychody z komórkowego sektora wpłyną ostatnie obniżki cen detalicznych i do jakich posunięć zmusi jeszcze w tym roku operatorów wojna cenowa na rynku usług na kartę. Dlatego trudno wyrokować o wynikach grupy TP w całym 2009 r. Zysk netto będzie zależał od nieprzewidywalnych dzisiaj kursów walut. Jednak anonsowane przez zarząd TP 3 mld zł wolnych przepływów pieniężnych wydają się niezagrożone. [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA