fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służby mundurowe

Czy szefa MON opuszczą zastępcy

W MON głośno o tym, że z resortu odejdą wiceministrowie: Czesław Piątas i Zenon Kosiniak-Kamysz. Informatorzy „Rz” twierdzą, że złożyli dymisje. Ministerstwo zaprzecza
O możliwej dymisji wiceministra Kosiniaka-Kamysza mówiło się już na początku roku. Powód: potwierdził publicznie niewygodną dla resortu informację, że zeszłoroczny budżet Ministerstwa Obrony Narodowej został okrojony o prawie 3 mld zł.
Kosiniak-Kamysz w resorcie odpowiada za sprawy związane z uzbrojeniem i modernizacją armii. Tymczasem wydatki na te właśnie cele przycięto najmocniej. Ucierpiały z tego powodu firmy zbrojeniowe, od których MON kupuje sprzęt. Obecnie Kosiniak-Kamysz renegocjuje umowy, które MON podpisał z firmami zbrojeniowymi.
– Wiceminister nie czuje się dobrze na tym stanowisku – mówi nasz rozmówca z resortu. A jedna z osób zbliżonych do PSL dodaje, że wicepremier Waldemar Pawlak już szuka następcy Kosiniaka (jego stanowisko zgodnie z ustaleniami PO – PSL przypadło ludowcom).
Dokąd odejdzie Kosiniak-Kamysz? – To świetny, doświadczony dyplomata. Zna sześć języków. Od pewnego czasu starał się wrócić do dyplomacji – mówi nasz informator i dodaje, że najprawdopodobniej Kosiniak znajdzie miejsce w Stałym Przedstawicielstwie RP w Strasburgu.
Z kolei Czesław Piątas jest sekretarzem stanu, w ministerstwie odpowiada za sprawy społeczne i profesjonalizację armii. W wojsku doszedł do stopnia generała, przed objęciem funkcji w resorcie był szefem Sztabu Wojska Polskiego.
– Jego dymisja podyktowana jest względami osobistymi i zdrowotnymi – mówi nasz informator. Dodaje, że wiceminister Piątas umówił się z szefem MON Bogdanem Klichem, iż zostanie na stanowisku, dopóki ten nie znajdzie jego następcy. Do tego momentu sprawa miała być utrzymana w tajemnicy.
– Znalezienie nowej osoby na jego miejsce może jednak być trudne, bo zorientowani zdają sobie sprawę, że przy okrojonym budżecie przygotowanie profesjonalizacji armii nie jest łatwe – wyjaśnia nasz rozmówca.
Co na to MON?– Stanowczo dementuję te informacje – mówi rzecznik resortu Robert Rochowicz.
Jednak korytarze MON aż huczą od plotek i spekulacji na temat dymisji. Ministerstwo jest w przededniu jednej z największych reform w historii polskiego wojska – uzawodowienia. Jednocześnie budżet armii okrojono o ok. 5 mld zł.
Jak zgodnie przyznają nasi rozmówcy, w tej sytuacji odejście dwóch najbliższych współpracowników ministra Klicha byłoby bardzo poważnym problemem.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA