fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Fico atakuje dziennikarzy

Robert Fico
Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
Rok po nowelizacji prawa prasowego na Słowacji zaostrzyła się wojna między premierem i mediami.
– Media stały się na Słowacji trzecią siłą polityczną. Wyręczają opozycję. Są nieobiektywne, wrogie rządowi, szkodzą interesom narodowym – oświadczył niedawno premier Robert Fico na konferencji prasowej.
– Będziemy musieli się zająć dziennikarzami. Jeśli będziecie pisać kłamstwa, zainteresuje się wami Rada Bezpieczeństwa Państwa. A jej wnioski będą wiążące dla rządu – ostrzegł.
Radę Bezpieczeństwa zwołuje prezydent. Przewodniczy jej premier. Zastępcą jest szef MSW, a w jej skład wchodzi sześciu ministrów. Rada jest organem doradczym rządu. Opiniuje założenia bezpieczeństwa państwa, ostrzega przed zagrożeniami bezpieczeństwa.
Wściekłość szefa rządu wywołały informacje mediów o niechlubnej przeszłości politycznej prezydenta Ivana Gaszparovicza, który niedawno wygrał walkę o drugą kadencję, występując jako kandydat rządzącej lewicy. Gaszparovicz w latach 90. jako szef parlamentu popierał premiera Vladmira Mecziara krytykowanego przez Unię za „autorytarny styl sprawowania władzy”.
Media pisały również o niechęci Gaszparovicza do węgierskiej mniejszości narodowej.Kiedy premier poparł Gaszparovicza, sugerując, że broni rdzennych terytoriów słowackich przed agresją węgierskich ugrupowań ekstremistycznych, dziennik „SME” opublikował wywiad z Laszlo Toroczkaiem – szefem jednego z takich ugrupowań na Węgrzech, który oskarżeniom kategorycznie zaprzeczył.
– Nasze media są w żałosnym stanie. Wymysły, kłamstwa, skandale. Nie jest problemem przekupienie kilku dziennikarzy. O korupcji słowackich mediów krążą legendy – twierdzi Fico, który określił kiedyś opozycyjnych dziennikarzy mianem „piszących prostytutek”.
Lewicowa koalicja zatwierdziła kontrowersyjną nowelizację prawa prasowego w kwietniu 2008 r. Nakazuje ona zamieszczanie sprostowań członków rządu i przedstawicieli państwowych instytucji, jeśli urzędnicy poczują się urażeni artykułami na ich temat.
Mogą żądać sprostowań również wówczas, jeśli informacje były prawdziwe. Odpowiedź musi być zamieszczona w ciągu trzech dni. W przeciwnym wypadku wydawcom grozi grzywna w wysokości 4600 euro. Politycy znacznie częściej skarżą media, otrzymując niemałe odszkodowania. Najwięcej procesów ma premier Fico.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA