fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służby mundurowe

Jak są szkoleni polscy piloci?

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Ruszyła sejmowa podkomisja obrony narodowej do zbadania procesu szkolenia pilotów i techników Sił Zbrojnych RP. O jej powołanie wnosił Ludwik Dorn (poseł niezależny) po katastrofie na lotnisku wojskowym w Gdyni Babich Dołach, w której zginęło czterech pilotów Brygady Lotnictwa Marynarki Wojennej. Przewodniczącym podkomisji został Czesław Mroczek z PO.
Podkomisja chce skontrolować m.in. koncepcję szkolenia pilotów i techników we wszystkich formacjach Sił Zbrojnych, politykę kadrową, proces rekrutacji kandydatów na pilotów. Podkomisja będzie analizować przyczyny wszystkich wypadków lotniczych na przestrzeni ostatnich lat, w tym m.in. chce ustalić czy respektowano zalecenia po wypadkach.
Do wypadku w Babich Dołach doszło 31 marca kiedy samolot ćwiczył awaryjne lądowanie na jednym silniku. Katastrofę bada Komisja Badania Wypadków Lotniczych. Dwa tygodnie wcześniej „Rz“ alarmowała, że z powodu drastycznych oszczędności w wojsku piloci gdyńskiej jednostki latają tylko raz w tygodniu, średnio po 20 minut. Naloty zmniejszyły się nawet o 75 proc. w stosunku do 2008 r. - W takim wypadku o żadnym sensownym szkoleniu, a nawet podtrzymywaniu nawyków nie może być mowy - podkreślał wtedy Ludwik Dorn, poseł komisji obrony narodowej.
Ustne polecenia w tej sprawie dowódcom eskadr wydał w lutym szef Brygady Lotnictwa Marynarki Wojennej. Nakazał ograniczyć pilotom liczbę godzin w powietrzu aż o połowę w stosunku do tegorocznych planów. Piloci mówili „Rz“, że obawiają się o swoje życie. Twierdzili, że przy tak małej liczbie godzin treningu w powietrzu ich umiejętności mogą się niebawem okazać niewystarczające. Zmniejszenie czasu lotów dotknęło także pilotów Wojsk Lądowych oraz Sił Powietrznych.
W ciągu ostatnich 15 miesięcy doszło do czterech tragedii w wojskowym lotnictwie. W styczniu 2008 roku w Mirosławcu rozbiła się transportowa CASA. Zginęło 20 osób - głównie wysokich rangą oficerów Sił Powietrznych. Tragedia to efekt między innymi niewłaściwego doboru załogi oraz fatalnych warunków atmosferycznych. Śledztwo, które prowadzi Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Poznaniu powinno się zakończyć do 24 kwietnia.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA