fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Kreml kończy wojnę w Czeczenii

Ramzan Kadyrow
AFP
Po ponad dziewięciu latach Moskwa ogłosiła zakończenie tzw. operacji antyterrorystycznej w republice. Tym samym władza formalnie przechodzi w ręce prezydenta Ramzana Kadyrowa
O północy ze środy na czwartek na polecenie prezydenta Rosji Narodowa Komisja Antyterrorystyczna odwołała obowiązujący w republice „reżim operacji antyterrorystycznej”. W Czeczenii zapanowała euforia, a jej lider Ramzan Kadyrow odtrąbił sukces. – Ludzie z radością przyjęli tę decyzję. Czekaliśmy na nią prawie dziesięć lat. 16 kwietnia będzie odtąd świętem narodowym – zapowiedział.
Operacja antyterrorystyczna w republice, czyli druga wojna czeczeńska, rozpoczęła się jesienią 1999 roku. Moskwa wysłała wówczas do republiki swoje wojska, by zdusić niepokornych separatystów. Politycznym inspiratorem prowadzonej twardą ręką kampanii przeciw zbuntowanym góralom (którą przypłaciły życiem tysiące cywilnych ofiar) był nowy premier Władimir Putin. Dzięki sukcesom na Kaukazie już kilka miesięcy później był murowanym kandydatem na następcę prezydenta Borysa Jelcyna.
Na czele republiki postawiono lojalnego wobec Moskwy Achmada Kadyrowa, a gdy ten zginął w zamachu, jego syn Ramzan został najpierw premierem, a później prezydentem. Pod jego rządami Czeczenia zaczęła się odradzać, a na wojennych gruzach wyrosły nowe domy i meczety. Jednocześnie prezydenckie bojówki pacyfikowały republikę, brutalnie rozprawiając się z niedobitkami bojowników, a wrogowie prezydenta ginęli po kolei w tajemniczych okolicznościach. Stabilizacja podszyta terrorem – tak określają sytuację w republice obrońcy praw człowieka, podczas gdy Kadyrow chwali się „powrotem do normalności”.
Odwołanie operacji antyterrorystycznej, czyli formalne potwierdzenie sukcesu, było jego największą ambicją. Wczoraj to marzenie się spełniło.
– Wszyscy się cieszą, świętujemy na całego – opowiada „Rz” Daud, student z Groznego. – Teraz wszystko się zmieni. Będzie można od nas latać za granicę, np. na pielgrzymkę do Mekki – dodaje. Lotnisko w Groznym to dziecko Kadyrowa. Odbudowane z wojennych zniszczeń i otwarte przez niego w 2006 r. już wkrótce uzyska status międzynarodowego portu lotniczego.
Dla Czeczenów ma to być symbol powrotu do normalności. Tak jak pojawienie się w republice własnego urzędu celnego, zniesienie wielu ograniczeń praw obywatelskich, otwarcie granicy dla obcokrajowców i, co najważniejsze, wycofanie z kraju ok. 20 tys. żołnierzy wojsk federalnych. – Rozpocznie się ono natychmiast, ale będzie przebiegać etapami – zapowiedział wczoraj przedstawiciel Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.
– Dla Kadyrowa najważniejsze jest, że skończy się ingerencja federalnych struktur siłowych w wewnętrzne sprawy republiki – mówi „Rz” Georgij Kowaliow z Centrum Technologii Politycznych w Moskwie. Tym samym kaukaski watażka, który faktycznie i tak już rządzi Czeczenią, otrzyma do tego formalne prerogatywy.
– Nie da się ukryć, że Kreml zrobił mu wizerunkowy prezent – dodaje ekspert. Otwarte pozostaje pytanie, czy i jak długo Moskwa będzie w stanie kontrolować czeczeńskiego lidera.
[ramka][b]Moskwa wściekła na NATO[/b]
Rosja protestuje przeciw planowanym przez sojusz północnoatlantycki manewrom wojskowym w Gruzji.
– To prowokacja – powiedział ambasador Rosji przy NATO Dmitrij Rogozin. Szef resortu spraw zagranicznych Siergiej Ławrow sugerował, że manewry zaszkodzą stabilności w regionie. – To wywoła w Tbilisi poczucie bezkarności – przestrzegł. Majowe ćwiczenia, w których ma wziąć udział 13 tysięcy żołnierzy sojuszu, zaplanowano jeszcze w ubiegłym roku. Są one częścią natowskiego programu „Partnerstwo dla Pokoju”.
[i]prus[/i][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA