fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służby mundurowe

Radiowozy nie wyjeżdżają, bo policja musi oszczędzać

Fotorzepa, MW Michał Walczak
Zaległości policji w płaceniu rachunków zbliżają się do 300 mln zł. Pierwszeństwo mają wypłaty pensji. Oszczędzać – usłyszeli szefowie 17 jednostek.
Wczoraj pieniądze na pensje policjantów przelano na konta.
„Rzeczpospolita” dotarła do nagrań z telekonferencji, którą Komenda Główna Policji zorganizowała dla komendantów wojewódzkich 14 stycznia. – Oszczędzać – usłyszeli szefowie 17 jednostek.
– Sytuacja jest tragiczna – powiedział im zastępca komendanta głównego policji Henryk Tusiński.
Mniejsze kwoty płynące z budżetu państwa to niejedyny kłopot. Pieniądze, których policja nie wykorzystała w ubiegłym roku – 221 mln zł na zakup pojazdów i innego sprzętu – a które miała wydać w pierwszym kwartale tego roku, częściowo przepadły. Zostawiono tylko 47 mln zł.
Eliza Wójcik, dyrektor biura finansów Komendy Głównej, prosiła w czasie telekonferencji, żeby komendanci wojewódzcy nie zaciągali nowych zobowiązań, aby nie popaść w spiralę długów. – To oznacza, że mający prawie 30 lat budynek musi jeszcze poczekać na remont, choć wygląd toalet przynosi nam wstyd – mówi policjant z Komendy Powiatowej w Piotrkowie Trybunalskim.
W województwie podkarpackim wprowadzono rygorystyczne zasady oszczędzania prądu, gazu i wody, a w Lublinie funkcjonariusze zostali zobowiązani do „racjonalnej eksploatacji mienia”. – Radiowozy na ulice wysyłamy tylko w niezbędnych przypadkach – mówi funkcjonariusz z lubelskiego komisariatu. – Jeśli gdzieś można w miarę szybko dotrzeć piechotą, auta zostają przed komisariatem. Nie wiem, ile benzyny zostało dzięki temu w naszych radiowozach.
Policja ma zaległości w płatnościach wobec PKN Orlen, jej największego dostawcy paliwa. Poprosiła koncern o miesiąc zwłoki.
– Porozumieliśmy się z policją i przesunęliśmy płatności, ale zarówno kwota zaległości, jak i uzgodnione terminy płatności są objęte tajemnicą handlową – mówi Dawid Piekarz, rzecznik PKN Orlen.
Kierownictwo policji negocjuje spłaty należności, gdzie się da, bo regulowanie płac w terminie uznało za priorytet.
– Minister spraw wewnętrznych i administracji Grzegorz Schetyna zagwarantował, że nie zabraknie pieniędzy na płace, zaplanowane na ten rok podwyżki dla policjantów i wypłaty bieżących świadczeń – mówi „Rz” Krzysztof Hajdas z wydziału prasowego Komendy Głównej.
Za to o swoje odprawy mogą się obawiać policjanci odchodzący na emeryturę, bo już teraz wypłacane są z poślizgiem. Prawdziwa fala odejść nastąpi na przełomie kwietnia i maja – według szacunków z resortem pożegna się około 10 tys. funkcjonariuszy – i wtedy będzie kłopot. Bo jeśli nie dostaną odpraw w terminie, zwrócą się o naliczenie karnych odsetek, jak zrobił to już jeden emerytowany policjant z Łodzi.
Komendant główny policji Andrzej Matejuk podjął w końcu stycznia decyzję o powołaniu zespołu specjalistów, który będzie szukał oszczędności. Jednocześnie komendant uspokaja: – Społeczeństwo nie musi się obawiać o swoje bezpieczeństwo.
masz pytanie, wyślij e-mail do autora
[mail=m.goss@rp.pl]m.goss@rp.pl[/mail]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA