fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekonomia

Śląsk debatuje o pakiecie klimatycznym

Na pakiet klimatyczny w obecnym kształcie Polska nie może się zgodzić, bo żaden kraj nie może się zgodzić na rozłożenie swojej gospodarki - to konkluzja debaty o unijnym pakiecie klimatycznym. Dyskusja o przyszłości polskiej energetyki i węgla trwa w Katowicach
- Polska nie jest w stanie odejść od energetyki opartej na węglu, bo pójście w ropę i gaz, których nie mamy, byłoby samobójstwem - skonkludował były premier, europoseł Jerzy Buzek.
- Proponowane przez UE przepisy kupowania na aukcjach całości uprawnień do emisji CO2 od 2013 r. w obecnym kształcie są nie do przyjęcia - powiedział Bernard Błaszczyk, wiceminister środowiska.
- Mamy prawo weta, nie chcielibyśmy musieć z niego korzystać, ale jeśli nie będzie innego wyjścia, to to zrobimy - zapowiedział. Przyznał jednocześnie, że Francja na siłę stara się wprowadzić pakiet klimatyczny za swojej prezydencji, do końca roku, a zdaniem strony polskiej ten pośpiech nie jest konieczny.
- Trzeba uwzględnić realia naszej gospodarki opartej na węglu, a nie ją niszczyć - dodał Błaszczyk.
- Nie mamy innej perspektywy niż węgiel - przyznaje wiceminister gospodarki Joanna Strzelec-Łobodzińska. - UE podkreśla znaczenie bezpieczeństwa energetycznego, a je można budować tylko na rodzimych, a nie importowanych surowcach. Dlatego musimy poszukać funduszy i na węgiel, i na energetykę - dodaje.
Środki mają pochodzić m.in. z planowanej prywatyzacji spółek węglowych i energetycznych, ale także z innych instrumentów finansowych.
- Nie wykluczamy emisji obligacji czy np. leasingu - mówi Strzelec-Łobodzińska. Przyznała także, że nie wyklucza się konsolidacji grup węglowych i energetycznych dla poprawienia ich efektywności, dodała także, że w obecnej sytuacji kryzysu nie ma ostatecznej decyzji co do grupy węglowo-koksowej na bazie Jastrzębskiej Spółki Węglowej (rozważa się nie włączanie do niej koksowni Wałbrzych).
Zdaniem Dariusza Lubery, prezesa grupy Tauron, dopieroostateczny kształt pakietu klimatycznego przesądzi o sposobie i tempie inwestycji w energetyce. Jednak branża energetyczna nie pozostawia złudzeń - nie będzie zwiększania mocy przynajmniej do 2016 r., bo dzisiejsze inwestycje dopiero wtedy przyniosą pierwsze efekty.
- Zwłaszcza, że w międzyczasie trzeba będzie wycofywać stare moce, niespełniające standardów UE - tłumaczy Lubera. Tauron dysponuje w tej chwili 5,5 tys. MW, do 2020 r. zgodnie z niedawno przyjętą strategią ma to być 7 tys. MW.
Zdaniem Grzegorza Górskiego, prezesa Electrabel Polska (właściciel elektrowni Połaniec) w dobie kryzysu można zacząć rozważać nawet naczarniejsze scenariusze.
- Nie będzie emicji, bo nie będzie produkcji. To gospodarka światowa pokaże, co będzie dalej - tłumaczy. - Banki nie pożyczają pieniędzy, a budowa nowej elektrowni to ok. 1,5 mld euro. Poza tym, żeby dostać kredyt trzeba mieć gwarancję wieloletnich dostaw paliwa, a o te trudno - dodaje.
Z najnowszych danych resortu gospodarki wynika, że wydobycie węgla kamiennego spadnie w tym roku do 85 mln ton, po raz pierwszy import surowca (ok. 8-9 mln ton) przewyższy jego eksport.
- W 1993 r. byłem w komisji, która miała likwidować Bogdankę, a dziś to najlepsza kopalnia - wspomina prof. Antoni Tajduś, rektor AGH.
- Wtedy ograniczano wydobycie, bo taki był trend. Jednak nikt go w odpowiednim momencie nie odwrócił, dlatego dziś są takie problemy. Polska nie może odejść od węgla, ale musi się jednocześnie zastanowić, jak go sobie zapewnić. Budowa nowej kopalni to 10 lat. Nowego poziomu 7. A wydobycie spada - tłumaczy i dodaje, że jak najszybciej należy opracować dla energetyki i górnictwa tzw. "mapę drogową" na któej określono by cele, tempo i finansowanie inwestycji w obu branżach.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA