fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wiadomości

Posłowie śledczy biorą się do afery gruntowej

Andrzej Lepper (z lewej) i Janusz Kaczmarek
Fotorzepa, Rob Robert Gardziński
Zwrot w komisji do spraw nacisków. Janusz Kaczmarek i Andrzej Lepper mówią „Rz”, że są do dyspozycji posłów
Sejmowa komisja śledcza do spraw nacisków na służby zdecydowała wczoraj, że na razie kończy badanie sprawy byłego ministra sportu Tomasza Lipca.Teraz zajmie się najgłośniejszą aferą w poprzedniej kadencji Sejmu, która doprowadziła do dymisji wicepremiera Andrzeja Leppera, szefa MSWiA Janusza Kaczmarka, a w konsekwencji – do przyspieszonych wyborów. O planach komisji poinformowaliśmy pierwsi na stronie internetowej „Rz”.
Wczoraj posłowie przegłosowali wniosek szefa komisji Andrzeja Czumy (PO). Sprzeciwiali się posłowie PiS, wytykając Platformie, że w sprawie Lipca komisja miała jeszcze przesłuchać świadków. – Chodzi wyłącznie o show medialny i o to, by rzucić jakiś cień na poprzednią ekipę przed wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego – mówi Arkadiusz Mularczyk z PiS.
Wyrok ma zapaść 26 listopada. TK rozstrzygnie, czy uchwała o powołaniu komisji jest zgodna z konstytucją. Uchwałę zaskarżył PiS, twierdząc, że zakres prac komisji jest zbyt szeroki.
– Trzeba prowadzić prace tak, jak nam zlecił Sejm. Zaczynamy następny wątek, a wyrok TK uszanujemy – mówi Czuma. Jak dodaje, PO rozpoczęła już pisanie raportu ze sprawy Lipca.
Na początek przed komisją mają stanąć właśnie Kaczmarek i Lepper. Obaj dowiedzieli się o tym od „Rz”. – Nareszcie, na pewno się stawię – ucieszył się były wicepremier. – Powiem całą prawdę. Mam nadzieję, że komisja zbada, czy akcja CBA była legalna. Sąd zajmuje się aferą gruntową wyrywkowo.
Janusz Kaczmarek też stawi się przed komisją. – O aferze gruntowej wiem niezbyt dużo. Ale całą wiedzą, jaką mam, podzielę się z komisją – mówi „Rz”.
Kaczmarek jest podejrzewany o udział w przecieku, w wyniku którego Lepper został ostrzeżony o akcji CBA w resorcie rolnictwa. Miała ona doprowadzić do wręczenia Lepperowi łapówki przez Andrzeja K. i Piotra Rybę za odrolnienie działki na Mazurach. – Zadaniem komisji jest ustalenie, czy instrumentalnie potraktowano służby, by doprowadzić do rządowego przesilenia i dymisji Leppera – mówi Sebastian Karpiniuk z PO.
Po Kaczmarku i Lepperze komisja zamierza przesłuchać byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę. Wcześniej wezwała go na 18 listopada. – Miałem zeznawać w sprawie Lipca, teraz zmienia się termin, a ja mam zeznawać w aferze gruntowej. To kompromitacja PO, bo przesłuchanie mnie to byłby mój sukces – uważa Ziobro. Jego zdaniem Platforma poniosła w sprawie Lipca porażkę. – Okazuje się, że nie było żadnych nieprawidłowości. Tonący brzytwy się chwyta, bo kolejną kompromitacją PO będzie wyrok Trybunału Konstytucyjnego.
– Minister zachowuje się jak bokser po ciężkim nokaucie – komentuje Karpiniuk. – Ze względów humanitarnych nie chcemy go wzywać co tydzień. Ale pamiętamy wspólne obietnice wyjaśnienia Polakom kulis m.in. afery gruntowej. Jestem zdumiony amnezją polityków PiS.
[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki
[link=mailto://a.gielewska@rp.pl]a.gielewska@rp.pl[/link][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA