fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Lubelscy radni walczą na wiersze

Marcin Nowak
marcinnowak.pl
"Jakiż to skandal zwietrzyła prasa? Czy po wybrzeżu biegł „na golasa”?" Lubelski radny zaatakował wierszem wiceprezydenta miasta za nieplanowaną wycieczkę do Odessy. Rzeczniczka prezydenta deklaruje, że odpowiedź będzie miała formę haiku.
Marcin Nowak (PO) jest historykiem z wykształcenia, obecnie pisze doktorat z ekonomii na KUL i jest jednym z najaktywniejszych radnych miejskich. W Lublinie znany jest także jako autor szopek noworocznych zamieszczanych w lokalnej prasie, w których komentuje lubelskie wydarzenia polityczne minionego roku. Fraszki jego autorstwa przesyłane są sms-ami wśród dziennikarzy i polityków.
W ubiegłym tygodniu Nowak napisał do prezydenta Lublina Adama Wasilewskiego (PO) interpelację w sprawie wyjazdu służbowego jednego z jego zastępców Stanisława Fica. Prasa rozpisywała się bowiem, że będąc w delegacji na Ukrainie, Fic zmienił trasę przejazdu służbowym autem do Ługańska i Starobielska. Podczas podróży odbył nieplanowaną wizytę w Odessie, przez co droga wydłużyła się o kilkaset kilometrów. Fic tłumaczył, że na trasie zaskoczył ich rzęsisty deszcz i musieli zboczyć z drogi, a przy okazji skorzystał z zaproszenia rektora jednej z uczelni w Odessie. Opozycja domaga się, by prezydent zwrócił pieniądze za nadłożone kilometry.
Podobnego zdania jest radny Nowak, który w oryginalny sposób poprosił prezydenta o wyjaśnienie sprawy. "(...)Jakiż to skandal zwietrzyła prasa?/Czy po wybrzeżu biegł „na golasa”?/Czy wlewał w siebie jakieś procenty,/I usnął w słońcu na umór ścięty?/Czy omamiła go „krasawica”?/Nie, zatem proszę zrozumieć Fica,/Wszak każdy człowiek mknąc przez bezdroża,/Chciałby na chwilę skręcić do morza (...)". - Wyjaśnienia prezydenta Fica były na tyle groteskowe, że postanowiłem w równie oryginalny sposób zareagować - mówi Nowak. - Gdybym złożył tradycyjną interpelację, zginęła by w gąszczu pism adresowanych do prezydenta, nikt nie zwróciłby uwagi na problem wykorzystywania samochodu służbowego. Wbrew pozorom to poważny problem i oczekuję poważnego potraktowania mojej interpelacji. Iwona Blajerska, rzecznik prasowy prezydenta mówi, że odpowiedź Adama Wasielwskiego będzie korespondowała ze literackim stylem interpelacji radnego Nowaka. - Najbardziej odpowiednie będzie haiku (krótka forma poetycka wywodząca się z Japonii - przyp. red.) - zapowiada Blajerska. To nie pierwsza poezja Nowaka skierowana do włodarzy miasta. Kilka miesięcy temu na swoim blogu radny opublikował jedną z fraszek krytykujących prezydenta Wasilewskiego, którego podczas kampanii samorządowej był rzecznikiem prasowym. "Od kiedy Adam jest „szefem” Miasta,/Wspaniale sobie radzi przy sterze,/Piękno Lublina codziennie wzrasta,/Szkoda, że tylko wciąż na papierze". - Marcin nie boi się krytykować, nawet swoich partyjnych kolegów, a przy tym robi to z niesamowitym poczuciem humoru - mówi inny radny PO Michał Widomski, który także prowadzi blog. Zwykle wpisy dotyczą merytorycznej oceny działań prezydenta i jego ekipy. Na początku października Widomski pokusił się o kilka epitetów pod adresem wiceprezydenta Włodzimierza Wysockiego. Swój wpis zaczął od słów: "Kiedy już jeden z żałosnych felietonistów pożegnał się z piórem w lubelskim dodatku do gazety wyborczej w mieście zrobiło się jakoś jaśniej i bardziej przestronnie. Mój przyjaciel Marcin Nowak wreszcie przestał być bohaterem szpalt gazety, a żarty o „kompleksie Nowaka” zniknęły z codziennej porcji politycznych żartów." Na blogu nie pada nazwisko, ale to właśnie Wysocki przez kilka miesięcy był felietonistą "Gazety Wyborczej", a w swoich cotygodniowych tekstach krytykował poczynania Nowaka jako szefa miejskiej komisji kultury. - Urzędnik nie jest od dyskutowania z radnym, tym bardziej w takiej formie. Poza tym dziennikarska czy literacka wartość jego tekstów była naprawdę marna, stąd to określenie - tłumaczy Widomski. - Nie miałbym nic przeciwko temu, gdyby prezydent Wysocki publikował swoje przemyślenia na własnym blogu, ale w kiedy robił to w dużej gazecie, nie mogłem tego przepuścić. - Krytyczne uwagi radnych to ich subiektywne oceny, do których mają prawo, a prezydenci nie obrażają się za to. W końcu mamy demokrację i wolność słowa - mówi Iwona Blajerska. [ramka][b]Wierszowana interpelacja lubelskiego radnego Marcina Nowaka: [/b] Dziś dowiedziałem się z miejskiej prasy Jak Fic Stanisław ruszył „na wczasy”, A ściślej mówiąc, będąc na Wschodzie, Zapragnął przyjrzeć się morskiej wodzie, I miast służbowo zmierzać za Kresy, Skoczył „opalać się” do Odessy, Patrząc na pierwszą gazety stronę, Proszę by wziął Pan Staszka w obronę, Tak błagam Pana, nie tylko proszę, Choćby dlatego, że wydał „grosze” Rozumiem gdyby na przykład Staszek, Jadąc do Lwowa zwiedził Damaszek, Lub goszcząc chwilę w zagłębiu Sahry, Przywiózł w słoiku piasek z Sahary Czy wpadł do Oslo w drodze ku Warnie, Sam bym zakrzyknął „odpowiesz karnie!!!” A ten „bidulek”, żyjący w stresie, Chciał jeno chwilkę spędzić w Odessie, Ot kaprys mały, fantazja dziecka, Skręcić nad morze, mknąc do Doniecka, Przejść się po plaży, zebrać muszelki, Czy to jest taki występek wielki? Jakiż to skandal zwietrzyła prasa? Czy po wybrzeżu biegł „na golasa”? Czy wlewał w siebie jakieś procenty, I usnął w słońcu na umór ścięty? Czy omamiła go „krasawica”? Nie, zatem proszę zrozumieć Fica, Wszak każdy człowiek mknąc przez bezdroża, Chciałby na chwilę skręcić do morza, Wskoczyć w toń wody od stóp do powiek, Każdy, a Staszek przecież też człowiek Niech więc ma prośba, nie żadna fraszka, Będzie pociechą dla cnego Staszka, Bo gdy ironią kipi ulica, Ja będę stawał w obronie Fica, Głosząc pochwały pełne kolumny, Bądź Staszku z tego wyjazdu dumny Broń swoich racji, głoś mądre słowo, I z podniesioną maszeruj głową, Niech Twoje serce obrasta chwałą, Triumfem napręża się Twoje ciało, Walcz wśród ciskanych w Ciebie kamieni… I tylko zapłać z własnej kieszeni. PS:A gdy opowiesz jak szumi morze, To, drogi Staszku, „stówkę” dołożę.[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA