fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Telewizja

Seks, miłość i bolidy

ROL
W najbliższych dniach aż cztery stacje telewizyjne rozpoczynają emisję nowych cyklów opowiadających o wielkich ludzkich namiętnościach. Poznamy tajniki seksu w Ameryce Południowej i marzenia kobiet w Stanach Zjednoczonych. Dowiemy się, jakiego mężczyzny szukają Polki, a także – czym będziemy jeździć w przyszłości
[b]Erotyka po latynosku[/b]
Był już „Seks w wielkim mieście”, amerykańska bajka dla dorosłych opowiadająca – zresztą bez przesadnej dosłowności – o łóżkowych perypetiach fikcyjnych bohaterek. Teraz – co ciekawe, pięć lat po premierze – na ekranach polskich telewizorów będzie można oglądać „Sexo Urbano”. Sześć odcinków argentyńskiej serii dokumentalnej zawierającej erotyczne zwierzenia mieszkańców sześciu największych miast Ameryki Południowej: Bogoty, Buenos Aires, Sao Paulo, Rio de Janeiro, Mexico City i Santiago de Chile.
Stosunek Latynosów do erotyki – jak wiadomo – nie jest pruderyjny, a „Sexo Urbano” to cykl zdecydowanie dla dorosłych. Każdy z odcinków przenosi widzów w inne miejsce: na początek – do stolicy Kolumbii, Bogoty.
Razem z taksówkarzem Riccardo odbywamy spacer po pulsującym nocnym życiem mieście. – Bogota kipi seksem – zaczyna Riccardo.
Taksówka przemierza kolejne ulice i dzielnice, takie jak Champinero Alto – najbardziej rozrywkową i wyuzdaną dzielnicę miasta, jak mówi kierowca. – Tu ludzie próbują tego, o czym inni tylko fantazjują – wyjaśnia.Pojawia się pierwsza pasażerka: Elena. Ma 27 lat, jest projektantką ubrań. – Kogo szukam? Dziewczyny albo chłopaka, kogoś, komu się spodobam i będziemy uprawiać seks – odpowiada zalotnie.
Biseksualizm stał się modny, komentuje Riccardo. Alejandra (23 lata) pracuje jako striptizerka w lokalu Lido, najpopularniejszym z 400 nocnych klubów w Bogocie. Opowiada o swojej pracy, o radości, jaką czerpie z seksu i erotycznej przyjaźni z koleżanką z klubu.
25-letnia Julianis przedstawia się jako „dama do towarzystwa”. Nancy (24 lata) pracuje w mediach, jest redaktorką pisma „Tabu”. W życiu prywatnym również preferuje ekstremalne doznania. Ma chłopaka, ale lubi „swingować” – wymieniać się partnerami. Sooner też ma 24 lata, gra w serialach. Mówi, że życie w zwykłym związku jest dla niej zbyt monotonne. Dlatego stała się fanką trójkątów.
Bohaterki pierwszego odcinka „Sexo Urbano” opowiadają o swoim życiu erotycznym bez najmniejszego skrępowania. Zdjęcia starają się nadążyć za ich fantazjami – na ekranie oglądamy pieszczoty głównie kobiecych duetów, urozmaicone nastrojowymi zdjęciami nocnej Bogoty.
„Sexo Urbano” pokazuje jedno, zawężone do sfery erotycznych ekscesów, oblicze stolicy Kolumbii. Niby trudno mieć o to pretensje do twórców, zapewne nie zamierzali kręcić kina społecznego. Z drugiej strony, im dłużej słucha się wynurzeń bohaterek pierwszego odcinka, tym trudniej uwierzyć, że za wysmakowanymi skądinąd zdjęciami coś jeszcze się kryje. Niektóre wypowiedzi pań, owszem, szokują, ale bynajmniej nie odwagą obyczajową.
Rola jedynego komentatora przypadła w udziale taksówkarzowi. Dobre i to. Riccardo: – W Bogocie nikt nie przestrzega czerwonych świateł. Każdy może się umówić z każdym, liczy się tylko przyjemność. To zdanie daje do myślenia.
Sexo Urbano
22.00 | HBO 2 | sobota
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA