fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Ziobro nie pozwie za słowa, tylko za intencje

Zbigniew Ziobro
Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro (PiS) zapewnił, że nie zamierza pozywać za każde dokładne cytowanie jego słów o doktorze Mirosławie Garlickim, tylko za ich "nadinterpretację".
Jak wyjaśnił wcześniejsze doniesienia, jakoby miał pozywać za każdy cytat, wynikały z "nieporozumienia w prywatnej rozmowie z dziennikarzem".
- Pozwę każdego, kto będzie cytował moje słowa dotyczącego dr Mirosława G. wyrwane z kontekstu. Podczas wypominanej mi konferencji prasowej, zastrzegłem, że sprawa nie jest przesądzona, a o winie będzie decydował niezawisły sąd - takie słowa Ziobry cytował w sobotę serwis tvp. info.
- Rozmowa miała charakter prywatny i jej interpretacja przez dziennikarza opiera się na nieporozumieniu - wyjaśnia Ziobro.
- Nie chodzi o to, żeby kwestionować, że ktoś przywołuje mój cytat. Tylko o przypadek, kiedy ktoś dokonuje skrótu myślowego i przypisuje tej wypowiedzi znaczenie, którego jej nie nadałem - powiedział były minister sprawiedliwości.
Sąd nakazał Ziobrze opublikowanie przeprosin w trzech stacjach telewizyjnych po głównych wydaniach wiadomości. Nakazał też zapłatę G. 7 tys. zł zadośćuczynienia. Kardiochirurg, domagał się przeprosin i 70 tys. zł odszkodowania. Ziobro zapowiedział apelację od wyroku i twierdzi, że nie przeprosi lekarza.
Przed kilkoma dniami do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko dr. Mirosławowi G. Zarzuca się mu popełnienie 42 przestępstw korupcyjnych i dotyczących naruszania praw pracowniczych. Prokuratura umorzyła wątek rzekomego zabójstwa jednego z pacjentów.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA