fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kosmos

Transportowiec made in Japan

Japoński pojazd umieszczony na dziobie rakiety nośnej
JAXA
Bezzałogowe statki transportowe odkupione odjapońskiej agencji JAXA to pomysł Amerykanów na zapewnienie dostaw na orbitę
O tym, że amerykańska agencja chce kupować od Japończyków bezzałogowe pojazdy kosmiczne, poinformowała japońska gazeta „Yomiuri”. Znane jako HTV (H-2 Transfer Vehicle) miałyby dostarczać zaopatrzenie dla Międzynarodowej Stacji Kosmicznej po wycofaniu z użytku amerykańskich promów kosmicznych. Gdyby negocjowany właśnie kontrakt doszedł do skutku, byłby największym zamówieniem w 50-letniej historii japońskiej agencji kosmicznej JAXA. Koszt jednego egzemplarza HTV szacowany jest na 131 mln dolarów.
Wahadłowce, eksploatowane od ponad 25 lat, mają zakończyć pracę w roku 2010, a ich amerykański następca, załogowy statek kosmiczny Orion, w pierwszy lot poleci najprawdopodobniej dopiero w 2012 roku. Nie wiadomo, czy termin ten zostanie dotrzymany.
NASA zobowiązana do zapewnienia żywności, wody i materiałów do naukowych eksperymentów na pokładzie orbitalnej stacji jest w nie lada kłopocie. Agencja próbowała zainteresować firmy amerykańskie przyspieszeniem prac nad konstrukcją Oriona, ale nic nie wskazuje na to, aby wysiłki te spotkały się z pozytywną reakcją. Sytuacja zmusiła NASA do szukania rozwiązań za granicą i stąd właśnie pomysł kupowania od Japończyków pojazdów transportowych.
Amerykanie nie skomentowali tych doniesień, natomiast przedstawiciele japońskiej agencji kosmicznej przyznali nieoficjalnie, że rozmowy z NASA na temat HTV trwają od lutego.
HTV będzie gotowy do lotu już za nieco ponad rok. Znacznie różni się od dotychczas używanych statków transportowych: rosyjskiego Progressa i europejskiego ATV (Automatic Transfer Vehicle). HTV może zabrać do 6 ton ładunku, więcej niż Progess i ATV.
Japoński statek nie ma jednak funkcji automatycznego dokowania do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Łączenie będzie wyglądało w ten sposób, że po zbliżeniu na ok. 10 metrów HTV będzie „łapany” przez manipulator SRMS (Shutle Remote Maniputor System), który skieruje pojazd transportowy do jednego z doków stacji kosmicznej.
HTV ma być wystrzeliwany raz lub dwa razy do roku z Centrum Lotów Kosmicznych Tanegashima w Japonii. Ostatni wysłany na orbitę HTV pozostanie na stałe połączony z Międzynarodową Stacją Kosmiczną.
Orion ma zastąpić wycofane z eksploatacji wahadłowce i umożliwić Amerykanom załogowe wyprawy na Międzynarodową Stację Kosmiczną i Księżyc. Doświadczenia z eksploatacji Oriona posłużą do skonstruowania następnej generacji pojazdów do wypraw na Marsa. Projektanci Oriona wrócili do pomysłu kapsuły wykorzystanej w projekcie Apollo. Składać się będzie z modułów załogowego oraz serwisowego. W misjach na Księżyc w skład pojazdu wchodzić będą także lądownik oraz dodatkowy moduł napędowy.
masz pytanie, wyślij e-mail do autora
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA