fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Tarcza antyrakietowa

Polska nie gra na zwłokę

Witold Waszczykowski (z prawej) na konferencji z Johnem Roodem, głównym negocjatorem w sprawie tarczy ze strony USA
Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
– Nie chcemy przeciągać rozmów do nastania nowej administracji w USA – zapewnia rząd
„Nadzieje prezydenta George’a Busha na przypieczętowanie umowy o umieszczeniu elementów tarczy w Europie Środkowej bledną z dnia na dzień” – napisał wczoraj brytyjski „Guardian”, powołując się na anonimowych przedstawicieli polskiej dyplomacji w Warszawie. Według gazety polski rząd, który domaga się w zamian za zgodę na bazę pomocy w modernizacji naszych sił zbrojnych, jest gotów grać na zwłokę aż do objęcia władzy przez nowego prezydenta w styczniu 2009 roku.
„Bush obiecał nam pakiet pomocy, ale Stany Zjednoczone nie dotrzymują słowa. Pentagon sabotuje prezydenta, dlaczego my mielibyśmy oddawać mu przysługę?” – pyta rozmówca „Guardiana”.
Przebywający w Waszyngtonie na konferencji rozbrojeniowej wiceszef MSZ Witold Waszczykowski kategorycznie zaprzecza tym doniesieniom.
Nasz główny negocjator w sprawie tarczy przekonuje, że na myślenie o rozmowach z następnym amerykańskim rządem jest za wcześnie.
– Nie ma potrzeby spekulowania o takim scenariuszu, bo nasze negocjacje trwają i są bardzo zaawansowane. Nie gramy na zwłokę – powiedział Waszczykowski podczas konferencji prasowej z udziałem polskich korespondentów akredytowanych w Waszyngtonie.
Dziś wiceminister ma się spotkać ze swym amerykańskim odpowiednikiem Johnem Roodem. Strona polska chce, by Rood i jego zespół przyjechali w najbliższych dniach do Warszawy, by podjąć dalsze rozmowy o umowie w sprawie bazy. Negocjacje zostały w ostatnim czasie spowolnione przez Polskę, by można było się skoncentrować na równoległych rozmowach w sprawie modernizacji. Teraz strona polska jest gotowa do powrotu do negocjacji politycznych.
20 mln dol. zaproponował Waszyngton jako dodatkową pomoc wojskową dla Polski
Polski negocjator stwierdził, że jest dobrej myśli co do szans zawarcia porozumienia. Jego zdaniem Amerykanie poważnie zastanawiają się nad możliwością długofalowej pomocy w unowocześnianiu polskiej armii.
– Nasze argumenty, że część zadań związanych z tarczą będzie spoczywać na armii polskiej, w związku z czym musimy uzyskać pewne wsparcie ze strony amerykańskiej, zaczynają docierać do partnerów. Nie żądamy niczego, co pozwoliłoby nam zastąpić nasze planowanie obronne. Zdajemy sobie sprawę, że większość kosztów modernizacyjnych, to są nasze własne koszty – powiedział Waszczykowski.
Jego zdaniem zablokowanie przez Kongres 20 milionów dodatkowej pomocy wojskowej dla Polski związanej z bazą tarczy antyrakietowej nie stanowi poważnego problemu. Jak dodał ambasador Polski w Waszyngtonie Robert Kupiecki, ta forma pomocy to tylko jeden z wielu możliwych kanałów finansowania modernizacji, „do tego bardzo ograniczony”.
Minister Waszczykowski przyznał, że najtrudniejszym elementem rozmów z Amerykanami pozostaje odmienna ocena zagrożenia bezpieczeństwa Polski w przyszłości.
– Naszym największym problemem jest przekonanie Amerykanów do tego, że bezpieczeństwo naszego regionu nie jest dane raz na zawsze – dodaje Waszczykowski.
Strona główna dziennika „The Guardian”: www.guardian.co.uk
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA