fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Tarcza antyrakietowa

USA: pomożemy polskiej armii

Stephen Mull
Fotorzepa, Seweryn Sołtys
USA są gotowe do wieloletniej pomocy w modernizacji polskiej armii – powiedział w piątek amerykański negocjator Stephen Mull. Wcześniej twierdził, że Polska sama będzie musiała zapłacić za modernizację
W czwartek polskie media obiegła wypowiedź Mulla dla agencji Reuters, w której nazwał polskie oczekiwania pomocy w modernizacji naszej armii w zamian za zgodę na lokalizację tarczy w Polsce “wielkimi marzeniami”. W piątek Mull wyjaśnił podczas telekonferencji z udziałem polskich dziennikarzy w Waszyngtonie, że jego słowa zostały błędnie zrozumiane. – Polska ma uzasadnione i znaczące potrzeby modernizacyjne. Traktujemy je poważnie. Każdy kraj jest odpowiedzialny za własny budżet wojskowy i własne potrzeby obronne. Ale jesteśmy gotowi pomóc Polsce w modernizacji. Nie tylko w najbliższym tygodniu czy miesiącu, ale w dłuższej perspektywie – powiedział Mull, pełniący funkcję zastępcy sekretarza stanu.
Na pytanie “Rz”, czy zaproponowana przez administrację w przyszłorocznym budżecie obronnym USA pomoc dla Polski w wysokości 47 milionów dol. (w tym 20 mln jako pomoc dodatkowa, zakwestionowana ostatnio przez Kongres) stanowi główną część amerykańskiej oferty dla naszego kraju, Mull odparł przecząco.
– To nie jest wcale produkt końcowy. To tylko pieniądze, które chcemy wyłożyć na początek. Naszym zamiarem jest, by Polska znajdowała się w światowej czołówce odbiorców amerykańskiej pomocy przez wiele lat – powiedział Mull, zaprzeczając, jakoby atmosfera amerykańsko-polskich negocjacji znacząco się w ostatnich miesiącach popsuła.
Mull przyznał, że znalezienie pieniędzy jest “pewnym wyzwaniem”, ale dodał, iż najpierw trzeba dokładnie określić, jakie konkretnie są zagrożenia dla Polski.
– Dopiero gdy to ustalimy, przyjrzymy się, ile pieniędzy znajduje się w polskim budżecie, ile można zdobyć poprzez różnego rodzaju finansowanie, a ile możemy dać my sami i co należy kupić. To długi i skomplikowany proces – powiedział zastępca sekretarza stanu.
Zaznaczył też, że współpraca nie ogranicza się wyłącznie do pieniędzy. Może obejmować również inne elementy, na przykład współpracę wywiadowczą, której nie da się wycenić w dolarach czy złotówkach, ale która jest niezwykle cenna.
– Uważamy Polskę za jednego z naszych najlepszych sojuszników nie tylko w Europie, ale i na całym świecie – powiedział, chwaląc między innymi istotną rolę, jaką odgrywa polska dyplomacja w procesie rozszerzania NATO.
Uważamy Polskę za jednego z naszych najlepszych sojuszników nie tylko w Europie, ale i na całym świecie Stephen Mull negocjator ds. modernizacji polskiej armii
Polski rząd uważa, że wzmocnienie ochrony kontrwywiadowczej będzie konieczne, bo obecność amerykańskich rakiet wystawiłaby Polskę na większe zainteresowanie obcych wywiadów. Władze w Warszawie domagają się jednak przede wszystkim wzmocnienia obrony powietrznej kraju, przypominając o rosyjskich groźbach wycelowania w Polskę rakiet. Aby uspokoić obawy Moskwy związane z tarczą, szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski zapowiedział w piątek, że Rosjanie mieliby możliwość przeprowadzania inspekcji bazy w Polsce oraz dostaliby wgląd w jej system monitoringu.
Premier Donald Tusk przyznał natomiast, że Ameryka inaczej ocenia skutki ewentualnego zainstalowania tarczy antyrakietowej w Polsce niż rząd w Warszawie. – Powiem brutalnie: wynika to w mojej ocenie wyłącznie z jednego, że Stany Zjednoczone leżą tam, gdzie leżą, a my tu, gdzie siedzimy w tej chwili – powiedział szef polskiego rządu. Jego zdaniem rząd cierpliwie czeka na amerykańskie propozycje i nie zamierza “napinać emocji”.
– Tarcza powstanie, gdy będziemy mieć pewność, że wzrasta nasze bezpieczeństwo – powiedział. Warszawa spodziewa się konkretnych propozycji w lipcu. Wtedy mają zakończyć prace cztery zespoły negocjacyjne, które ocenią potrzeby polskiej armii oraz sposoby finansowania ewentualnej pomocy dla Polski.
– Przewidujemy wizytę ministra Sikorskiego w Stanach Zjednoczonych mniej więcej w tym terminie i to będzie chyba też ten moment w związku z wyborami w USA, kiedy ze strony amerykańskiej padną jakieś konkretniejsze deklaracje – podkreślił Tusk.
Plany tworzenia amerykańskiego systemu przeciwrakietowego potępiły w piątek Rosja i Chiny. “Takie plany nie służą wspieraniu strategicznej równowagi i stabilności i szkodzą międzynarodowym staraniom o kontrolę zbrojeń i procesowi nierozprzestrzeniania broni jądrowej” – napisali we wspólnym oświadczeniu przywódca Chin Hu Jintao i prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew, który rozpoczął w piątek wizytę w Pekinie.
Wyślij e-mail do autorów: p.gillert@rp.pl, w.lorenz@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA