fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służby mundurowe

Czy żołnierze zmierzą hałas z F-16

Wojsko musi mierzyć natężenie hałasu wokół bazy F-16 w Krzesinach – zadecydował wojewoda wielkopolski
Niewykluczone jednak, że armia powie „nie”. Decyzja wojewody obliguje wojsko do budowy trzech stacji pomiarowych. Łączna wartość inwestycji jest szacowana na kilkaset tysięcy złotych. – Stacje będą pełniły funkcję kontrolną. Dzięki nim sprawdzimy, czy trasy lotów F-16 pokrywają się z wyznaczonymi przez nas strefami ograniczonego użytkowania – wyjaśnia Jolanta Ratajczak, dyrektor Wydziału Środowiska i Rolnictwa Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu.
Kilka miesięcy temu urzędnicy wojewody rozrysowali obszary odpowiadające natężeniu hałasu. Na ich podstawie mieszkańcy mogą występować o odszkodowania od wojska. – Ostatnio jednak docierają do nas sygnały, że w wielu przypadkach samoloty latają inaczej – przyznaje Ratajczak.
Do połowy lipca armia musi przedstawić wstępną koncepcję inwestycji. System powinien powstać do końca roku. Nadal nie wiadomo jednak, czy tak się stanie. Niewykluczone bowiem, że armia oprotestuje decyzję wojewody. – Stały monitoring i tak musi powstać. Nie wiem jednak, czy jest sens, by tworzyć go akurat teraz. Być może lepiej będzie poczekać, aż baza osiągnie pełną moc. Stanie się to najwcześniej w przyszłym roku – podkreśla pułkownik Jacek Adamek, szef Wojskowego Zarządu Infrastruktury w Poznaniu.
W tej chwili myśliwce wykonują mniej więcej pięć tysięcy operacji rocznie. Docelowo, jak informuje pułkownik Adamek, liczba ta ma się zwiększyć dwukrotnie.
Od dnia podjęcia przez wojewodę decyzji wojsko ma dwa tygodnie na odwołanie. – Dokumenty dopiero do nas wpłynęły. Analizujemy je. Decyzję o ewentualnym odwołaniu podejmiemy pod koniec przyszłego tygodnia – zapowiada płk Adamek.
masz pytanie, wyślij e-mail do autora
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA