fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Grace Kelly w obiektywie

Na Jamaice, 1955, w obiektywie Howella Conanta
Mobel Museum
Była legendą swojej epoki. Rocznik 1929, trzy lata młodsza od Marilyn Monroe. Nienagannie elegancka blondynka. Idealna uroda plus magnetyzujący seksapil. Nazywana wulkanem pod śniegiem. Znów jest en vogue - bo wróciły new look i stuprocentowe kobiety.
W wiedeńskim Muzeum Mebla wywołano ducha Grace Kelly. Niedawno minęło ćwierć wieku od jej śmierci. Zestaw 110 zdjęć ilustruje jej życie. Fotosy uzupełniają filmy, w których zagrała – a było ich zaledwie 11.
Wystarczyło, żeby zajęła 13. miejsce na liście kobiecych gwiazd wszech czasów. Zawdzięcza to występom w filmach Hitchcocka, a także roli w "W samo południe" Freda Zinnemanna. Jest pierwszą aktorką, której podobizna zdobi amerykańskie znaczki pocztowe (seria wydana 15 lat temu). W ubiegłym roku, w 25. rocznicę śmierci, wybito pamiątkowe monety z jej profilem.
Natomiast 50. rocznicę ślubu Philadelphia Museum (w rodzinnym mieście) upamiętniło pokazem… jej sukni ślubnej. Kreacja zaprojektowana przez Helen Rose, kostiumolożkę wytwórni MGM, powstała wysiłkiem 36 szwaczek i hafciarek trudzących się przez sześć tygodni. Udrapowana, brokatowa spódnica z wysokim stanem, podkreślająca nienaganną figurę panny młodej. Do tego tiulowa góra gęsto obszyta perełkami. Skromna i wytworna. Kwintesencja stylu á la Gracja.
Torba Kelly Bag należy do produktów firmy Hermes, na które trzeba się zapisywać i czekać do dwóch lat! W najmniejszej i najskromniejszej wersji kosztuje 5 tysięcy dolarów, większa zaś, ze skóry krokodyla, dochodzi do 50 tysięcy dolarów.
W tym sezonie styl Grace powrócił. Szerokie spódnice na halce i podkreślona pasem talia. Dekolty odsłaniające szyję. Kapelusze z wielkimi rondami. Niewiele biżuterii, a jeśli, to prawdziwa. I szczegół, znak firmowy Kelly – białe rękawiczki, bez których nie wychodziła nawet latem.
Ostatnio magazyn "Vanity Fair" opublikował sesję, stylizując współczesne sławy na słynne ujęcia Kelly z filmów Hitchcocka. W jej rolach wystąpiły: Charlize Theron ("M jak moderca"), Scarlett Johansson ("Okno na podwórze") i Gwyneth Paltrow ("Złodziej w hotelu") ubrana w śnieżną drapowaną suknię od Armaniego.
Wystawę otwiera ogromne zdjęcie młodziutkiej Grace. Wychyla się zza kurtyny. Wygląda zadziwiająco współcześnie. Natomiast kolejne fotki, już kolorowe, trącą minioną epoką. Lata 50., słodki kicz made in USA. Stylizacja na grzeczną dziewczynkę z dobrego domu. Kelly zachowuje się naturalnie. Nie mizdrzy się do kamery, zachowuje dystans.
Fotografie opowiadają jej historię. Jedna z czworga dzieci małżeństwa z filadelfijskiej society, zaangażowanego w krzewienie kultury fizycznej (w okresie międzywojennym zaczynała się moda na sportowy tryb życia). Zgrabna i wygimnastykowana panna, już ucząc się w szkole aktorskiej, dorabiała pozowaniem do zdjęć mody. Zanim trafiła na duży ekran, ukazywała się też na małym – poprowadziła na żywo około 60 telewizyjnych programów.
Nie była kawałkiem lodu. Wyróżniała się niezależnością. Nikomu nieznana, 21-letnia stanęła w obronie czarnoskórej kobiety, której odmówiono wstępu do ekskluzywnego nowojorskiego klubu. Nie chodziło o byle kogo, lecz o gwiazdę Josephine Baker. Grace ramię w ramię z piosenkarką opuściła lokal, zapowiadając, że nigdy więcej go nie odwiedzi. I rzeczywiście. Za to przyjaźń z Baker przetrwała lata, nawet gdy przed imieniem Grace figurował tytuł księżnej.
Jej filmowa kariera trwała raptem pięć lat. Dwukrotnie nominowana do Oscara, w 1955 roku odebrała statuetkę za "Dziewczynę z prowincji". Wśród kilku ujęć z tej uroczystości jest scena uchwycona za kulisami. Kelly i Audrey Hepburn oczekują wywołania przed publiczność. Obie ubrane w suknie krynolinki z obcisłymi gorsetami. W identycznych pozach. Ujęte profilami, z wyciągniętymi szyjami. Jak przyczajone łanie.
Na festiwalu filmowym w Cannes aktorka poznaje księcia Monako Rainiera III. Miłość od pierwszego wejrzenia. Kilka miesięcy potem – wizyta księcia w Filadelfii u rodziców wybranki. Po trzech dniach oświadczyny.
W 1956 roku Grace przyjmuje ostatnią filmową rolę. W komedii zatytułowanej nomen omen "High Society". A potem wyrusza statkiem do Europy. W asyście rodziców, druhen i psa pudla. Spakowana w ponad 80 waliz i kufrów.
Oblubieniec rzuca jej do stóp księstwo Monako oraz 142 oficjalne tytuły, odbiera zaś… szansę na dalszą karierę filmową. Czy zabolała ją ta strata?
Sądząc ze zdjęć, Gracja Patrycja nie była rozczarowana. Bez względu na sytuację obiektyw łapie jej spokojną, promienną twarz. W towarzystwie dzieci, męża, sławnych przyjaciół. Bezpretensjonalna i elegancka.
Ostatnie ujęcie pochodzi z 1980 roku. Stoi u boku męża. Nieco pełniejszy owal twarzy, lecz nadal niezmącona uroda i pogoda. Dwa lata potem zginęła w wypadku samochodu prowadzonego przez jej córkę Stefanię na górskiej serpentynie. Pogrzeb w telewizji oglądało 100 milionów ludzi.
W Wiedniu po raz pierwszy zaprezentowano rezultaty sesji wykonanej w 1953 roku przez Miltona Greena. Zdjęcia odnalazł syn fotografa po jego śmierci. Żadnych rewelacji. Grace ubrana te same spodnie. Raz nosi gruby pulower, innym razem – męską zamszową kurtkę, zapewne fotografa. Zaskakująco uboga sceneria i skromny zasób rekwizytów. Właściwie nuda. Jednak nie ma ujęcia, na którym wygląda niekorzystnie. Jest doskonale fotogeniczna. Mit o pięknej księżniczce nie doznaje uszczerbku.
Möbel Museum, Wiedeń, wystawa czynna do 8 czerwca
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA