fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka

Greckie rachunki trwają

Bloomberg
W Brukseli eksperci dodają liczby przedstawione przez Greków, a w Atenach premier Cipras szuka poparcia politycznego dla swojej propozycji.

W środę o 19.00 rozpocznie się Eurogrupa, która ma przygotować porozumienie z Grecją. Do tego czasu eksperci Komisji Europejskiej, MFW i Europejskiego Banku Centralnego mają przeanalizować wszystkie szczegóły oferty przesłanej przez Greków w poniedziałek rano. W pierwszych politycznych komentarzach w poniedziałek można było usłyszeć optymistyczny ton: "krok w dobrym kierunku", "dobra baza do negocjacji", "najlepsza grecka propozycja od pięciu miesięcy". We wtorek nastroje się nie zmieniły. Rzecznik KER Margaritis Schinas powtórzył, że to "dobra baza" do rozmów i wyraził nadzieję na zawarcie porozumienia do końca tygodnia. Choć oczywiście eksperci jeszcze pracują i wyjaśniają z Grekami szczegóły oferty.

Tymczasem sam Aleksis Cipras musi szukać dla swojej oferty poparcia w Grecji. Jego partia Syriza jest główną siłą w koalicyjnym rządzie, ale i w niej jest pełen wachlarz radykalnych stanowisk. Choć formalnie od 2013 to już jednolita partia to jednak w praktyce ciągle ciągle jest koalicją składającą się z wielu poglądów. Cipras będzie musiał przekonać swoich ludzi do podwyżek podatków i ograniczenia emerytur. Pewnym pocieszeniem ma być fakt, że zamierza też podnieść podatki najbogatszym i korporacjom. — Postawa prezentowana przez rząd grecki w ciągu ostatnich miesięcy doprowadziła do utraty zaufania wśród jego partnerów i to zaufanie musi zostać odbudowane. Pan Cipras musi wykazać swoją gotowość do wprowadzania pogłębionych reform w kraju. Powinien też wyjaśnić, w jaki sposób zamierza przekonać grecki parlament do zatwierdzenia uzgodnionych środków w sytuacji, gdy doszłoby do porozumienia — powiedział we wtorek Manfred Weber, niemiecki chadek, szef frakcji chadeckiej w Parlamencie Europejskim.

Najbardziej pozytywnie brzmiały po poniedziałkowym szczycie opinie Komisji Europejskiej, której bardzo zależy na zawarciu porozumienia. Niektórzy przywódcy państw strefy euro byli bardziej ostrożni, a Dalia Grybauskaite, prezydent Litwy, powiedziała wręcz, że Grecy nie doceniają powagi sytuacji, a ich propozycja nie robi wrażenia. Jednak i ona przyznała, że porozumienie jest konieczne. Przywódcy strefy euro będą jeszcze mieli okazję podyskutować z Ciprasem na regularnym szczycie UE, który rozpoczyna się w czwartek po południu. jednak szczegóły porozumienia powinny być ustalone przez ministrów finansów, bo premierzy i prezydencji nie będą już się nimi zajmować.

Anna Słojewska z Brukseli

Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA