fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Dozór elektroniczny: Areszt we własnym domu to też dotkliwa kara

Dozór elektroniczny - elektroniczna obroża na nodze skazanego
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Wykonywanie wyroków więzienia za drobne przestępstwa z elektroniczną bransoletą akceptuje aż 90 proc. Polaków. Większość wie, jak się to odbywa.

Prawie 60 proc. badanych uważa, że odbywanie kary w warunkach domowych pozytywnie wpływa na przebieg resocjalizacji skazanego – wynika z raportu przeprowadzonego na zlecenie Biura Dozoru Elektronicznego. Badanie przeprowadził Ipsos, by poznać opinię Polaków o formach odbywania kary ograniczenia i pozbawienia wolności za drobne przestępstwa, a w szczególności systemie dozoru elektronicznego (SDE, tzw. elektronicznych bransoletach).

Dziś karę w SDE odbywa 4789 skazanych. System objął łącznie prawie 45 tys. osób. Polega na tym, że skazany musi przebywać w domu, w pobliżu urządzenia monitorującego, w określonych przez sąd godzinach.

Dokuczliwa sankcja

Co wynika z badania? 70 proc. pytanych twierdzi, że najwłaściwszym sposobem karania za drobne przestępstwa są prace społeczne. Dużo mniej (15 proc.) za najlepszą karę uważa grzywnę. Odbywanie kary w SDE to trzeci preferowany sposób karania, zwłaszcza przez mężczyzn oraz osoby z wykształceniem podstawowym (11 proc.).

Tylko 10 proc. ankietowanych nie zgadza się, aby osoby skazane mogły odbyć karę w warunkach domowych i jednocześnie pracować

Większość badanych (58 proc.) uważa, że odbywanie kary w warunkach domowych pozytywnie wpływa na przebieg resocjalizacji. Przeciwnego zdania była ponad 1/3 respondentów. Zdecydowana większość społeczeństwa akceptuje możliwość odbycia kary w warunkach domowych wraz z prawem do pracy zarobkowej osób, które popełniły drobne przestępstwo, (90 proc.). Nie jest to jednak akceptacja bezwarunkowa. Większość uważa bowiem, że taka możliwość powinna być ograniczona do niektórych przypadków.

– Najbardziej cieszy mnie to, że ludzie wiedzą, na czym polega SDE, i akceptują taki system wykonywania kary. Kilka lat temu, kiedy SDE zaczynał działać, mówiło się często, że to nie kara, tylko bezkarność pod własnym dachem. A to nieprawda – mówi Krzysztof Krupski, kryminolog.

Siedzą i pracują

Paweł Nasiłowski, pełnomocnik do spraw SDE, mówi, że największym sukcesem systemu jest to, iż udaje się w nim nie tylko respektować zasady wykonywania kary, ale i nałożone przez sąd obowiązki, np. leczenia odwykowego, zdobycia nowej kwalifikacji zawodowej czy podjęcia pracy.

Dowód na popularność SDE? Z ogłoszonego właśnie raportu wynika, iż na pytanie o znajomość zasad funkcjonowania SDE 80 proc. badanych odpowiedziało, że wie, na czym polega odbywanie kary z elektroniczną bransoletą (zakłada się ją na rękę lub nogę). Najlepiej zorientowani są respondenci z wyższym wykształceniem (83 proc.).

Polska jest 13. krajem europejskim z SDE. Nasz system został zbudowany na bazie wzorców z Wielkiej Brytanii. 1 września 2009 r. ruszył pilotaż projektu, czyli uruchomiono pierwszy w Polsce okręg SDE -Apelacja Warszawska. Pierwszego skazanego wprowadzono do systemu 18 września 2009 r., w trzecim tygodniu funkcjonowania systemu.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA