fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Większość kraju bez dopłat w MDM

W większości miast i wsi trzonem budownictwa mieszkaniowego jest budownictwo indywidualne, czyli takie realizowane przez osoby fizyczne na własny użytek, a nie na sprzedaż czy wynajem. Inwestorzy tacy nie mają co liczyć na dopłaty z programu „Mieszkanie dla młodych”
Fotorzepa/ Sławomir Mielnik
Rządowe dopłaty do nowych mieszkań idą tylko do 20 miast - wynika z analizy Lion's Banku.

- Kierowanie dopłat do kredytów hipotecznych jedynie na rynek deweloperski stoi w sprzeczności z ideą zrównoważonego rozwoju całego kraju. W ostatnich pięciu latach co piąte mieszkanie deweloperskie powstawało w Warszawie. Co więcej, w tym czasie - jak wynika z danych GUS - w ponad połowie polskich miast, deweloperzy nie zbudowali ani jednego mieszkania - mówi Bartosz Turek, analityk Lion's Banku.

Deweloper nie pójdzie na wieś

Na dopłaty z programu „Mieszkanie dla młodych" liczyć mogą tylko ci, którzy kupią nowy dom lub mieszkanie od deweloperów lub spółdzielni. Te drugie w ostatnich latach jednak prawie nie budują (niespełna jeden lokal rocznie w przeliczeniu na 10 tys. obywateli), a warto podkreślić, że źródło pochodzenia lokalu to tylko jedno z kryteriów, które trzeba spełnić, aby ubiegać się o pieniądze.

Czy wprowadzenie takiego ograniczenia było słuszne? - Dane GUS pokazują, co prawda, że deweloperzy w ciągu ostatnich pięciu lat budowali przeciętnie po 51,2 tys. nowych mieszkań - urząd do tej kategorii zalicza zarówno lokale w blokach, jak i domy - ale trudno nie zauważyć, że firmy budujące mieszkania działają głównie w miastach. Na obszarach wiejskich w ostatnich latach powstawało bowiem jedynie po 5,1 tys. mieszkań rocznie -  wylicza Bartosz Turek. - W uproszczeniu można więc przyjąć, że podatnicy z obszarów wiejskich raczej nie mają co liczyć na pieniądze z rządowych dopłat - dodaje.

W miastach, ale tylko wybranych

Dane GUS pokazują, że deweloperzy nie budują w każdym mieście. Z danych urzędu wynika, że w ciągu ostatnich pięciu lat aż w 51 proc. miast (465 na 913) nie powstało ani jedno mieszkanie deweloperskie. W efekcie podatnicy z co drugiego miasta nie mają co liczyć na rządowe dopłaty.

- Jakby tego było mało miast, w których rocznie powstaje nie więcej niż 10 lokali deweloperskich rocznie jest aż 655 - 72 proc. To oznacza, że na terenie tych miast powstaje jeden przeciętnej wielkości blok raz na kilka lat albo raczej deweloperzy tworzą niewielkie osiedla domów jednorodzinnych - mówi Bartosz Turek.

Dodaje, że zgodnie z danymi GUS za 2013 rok przeciętny blok mieszkalny mieścił 45 lokali. Jest w Polsce tylko 111 miast (na 915), w których deweloperzy w ostatnich latach faktycznie co roku budowali średnio przynajmniej taką liczbę lokali mieszkalnych lub domów.

Pięć miast dominuje

Z szacunków Lion's Banku wynika, że średniej wielkości osiedle budowane przez giełdowego dewelopera przeważnie składa się nie z 45 lokali, ale około 300, podczas gdy największe projekty mają nawet 1000 lokali. Takich miast, w których co roku powstaje przynajmniej 300 nowych mieszkań jest w całym kraju tylko 20.

- W nich faktycznie można mówić o efektywnej podaży, która np. w kilku inwestycjach pozwala znaleźć mieszkania spełniające wymagania programu „Mieszkanie dla młodych". O koncentracji deweloperów na największych rynkach może świadczyć jeszcze jedna informacja. W jedynie 5 z 915 polskich miast powstała w ostatnich latach połowa mieszkań deweloperskich - podaje Bartosz Turek.

Komentarz

Bartosz Turek, analityk Lion's Bank:

- W większości miast i wsi trzonem budownictwa mieszkaniowego jest to indywidualne, czyli  realizowane przez osoby fizyczne na własny użytek, a nie na sprzedaż czy wynajem. Inwestorzy tacy nie mają co liczyć na dopłaty z programu „Mieszkanie dla młodych".

Warto więc podkreślić, że w skali całego kraju dokonania deweloperów nie są wcale imponujące. W ostatnich 25 latach tylko w 2009 roku deweloperzy zbudowali odrobinę więcej mieszkań niż inwestorzy indywidualni, czyli osoby fizyczne budujące domy na własny użytek. Od lat udział spółdzielni i pozostałych inwestorów w całym sektorze budownictwa mieszkaniowego jest znikomy.

Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA