fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

Z salonu samochodowego do kosmicznej agencji państwowej

123RF
Specjalistka od sprzedaży aut pokieruje biurem Polskiej Agencji Kosmicznej.

Ponad miesiąc Kancelaria Premiera zwlekała z ujawnieniem nazwiska kandydata, którego wybrała na stanowisko dyrektora biura organizacyjnego Polskiej Agencji Kosmicznej, która właśnie powstaje w Gdańsku. Wczoraj Kancelaria Premiera opublikowała wyniki naboru. Dyrektorem została Katarzyna Tylingo-Chmielewska z Gdańska... dotychczasowa szefowa sprzedaży dilera Opla w Gdańsku.

Uzasadnienie wyboru? Mgliste. „W toku przeprowadzonego naboru Pani Katarzyna Tylingo-Chmielewska w najwyższym stopniu spełniła wymagania określone w ogłoszeniu o naborze, dlatego też uznano ją za najbardziej odpowiedniego kandydata do zatrudnienia na stanowisku Dyrektora Biura Organizacyjnego w Polskiej Agencji Kosmicznej. Jej wiedza i doświadczenie daje gwarancję wykonywania obowiązków służbowych na najwyższym poziomie".

Katarzyna Tylingo-Chmielewska w rozmowie z „Rzeczpospolitą" proszona o komentarz, odsyła do osoby która robiła rekrutację. Pytana o doświadczenie zawodowe mówi tylko o pracy na stanowisku dyrektora sprzedaży w Oplu. – Mam 42 lata , wykształcenie wyższe, jestem klimatologiem z wykształcenia – mówi krótko o sobie. Szybko kończy rozmowę, tłumacząc się brakiem czasu. – W PAK pracuję od poniedziałku – podkreśla.

Prezes Agencji prof. Marek Banaszkiewicz (miesiąc temu również wybrany w konkursie) nie znajduje czasu na rozmowę z „Rzeczpospolitą". Jednak już miesiąc temu w Onecie, chwalił się, że pierwszego pracownika, tj. dyrektora biura organizacyjnego, rekrutował osobiście. „Teraz odbywać się będzie dalsza rekrutacja. - Pani dyrektor musi zatrudnić księgową i kadrową, które będą ją wspomagać w dalszej rekrutacji. Ponieważ są to standardy administracji publicznej, cały proces wymaga wysokiej transparentności i zastosowania wszystkich reguł – zapewniał Baraszkiewicz w Onecie.

Konkurs od początku wzbudzał kontrowersje. Jak pisała „Rzeczpospolita" na złożenie dokumentów w otwartym konkursie Kancelaria Premiera dała chętnym tylko dwa dni. Nic dziwnego, że zgłosiło się tylko dwóch kandydatów, choć wymogi nie były wysokie – m.in. 10-letni staż pracy, umiejętność zarządzania zespołem i działania w stresie - a liczba wejść na stronę z ogłoszeniem szła w tysiące.

Jakimi powodami kierowano się wyznaczając dwudniowy dzień rekrutacji? - Taki termin jest dopuszczalny. Ustawa o Polskiej Agencji Kosmicznej nie zawiera żadnych regulacji w tym zakresie – odpowiada „Rzeczpospolitej" Centrum Informacyjne Rządu.

Zdaniem Krzysztofa Izdebskiego z Watchdog Polska Kancelaria Premiera w pewnym sensie naruszyła prawo otwartego i konkurencyjnego naboru do jakiego zobowiązuje go ustawa o Państwowej Agencji Kosmicznej. – W interesie wiarygodności urzędu jest przejrzystość działania, także organizacji konkursów na stanowiska państwowe którym generalnie zarzuca się , że są ustawiane pod swojego kandydata. Mam wrażenie że w tym wypadku nie sprostała tym wymogom – ocenia Izdebski.

Ustawa o PAK zobowiązuje urząd nie tylko do zorganizowania „otwartego i konkurencyjnego naboru", ale także do ujawnienia nazwisk kandydatów oraz opublikowanie wyników naboru w ciągu dwóch tygodni od zatrudnienia wraz z uzasadnieniem. Nazwiska drugiej osoby starającej się o stanowisko dyrektora, KPRM nie ujawnił.

Ustawę o PAK Sejm uchwalił w lipcu ubiegłego roku. Ma pomagać polskim firmom pozyskiwać środki z Europejskiej Agencji Kosmicznej i nawiązywać współprace nauki z biznesem w tej branży. Agencja ma realizować zadania w zakresie badania przestrzeni kosmicznej i wykorzystywania tych badań w rozwoju technologii kosmicznych dla celów przemysłowych, obronnych i bezpieczeństwa państwa oraz dla celów nauki. Tegoroczny budżet PAK to 10 mln zł, z planowanych 30 mln zł, obciętych decyzją Senatu.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA