fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Archeologia

Tragedia z epoki brązu

Wełna z ubrania kobiety pochowanej w Danii pochodziła z pastwisk odległych o 800 km
materiały prasowe
Radioaktywne izotopy strontu pozwoliły odtworzyć niezwykłą podróż młodej kobiety sprzed 3400 lat.

Rozwój biochemicznych i genetycznych technik badawczych sprawił, że archeolodzy coraz częściej proszą o pomoc specjalistów z tych dziedzin. Rezultaty bywają niespodzianką, tak jak w przypadku dziewczyny z Egtved.

Właśnie w tej miejscowości w Danii w 1921 roku odkryto grób, w którym została pochowana kobieta. Badania dendrochronologiczne wykazały, że wydrążony dębowy pień, w którym złożono zwłoki, ścięto latem 1370 roku p.n.e. Szczątki kobiety o wzroście 160 cm owinięte były wełnianym kocem, na którym złożono kwiaty krwawnika. Pochówek jest na tyle dobrze zachowany, że niemal po 100 latach możliwa była analiza włosów, zębów, paznokci oraz ubrania: bluzki z krótkimi rękawami i spódniczki z wełnianych i skórzanych pasków. Na biodrach miała wełniany pas z brązową klamrą zdobioną motywem spirali. Wraz z kobietą pochowano skremowane szczątki pięcioletniego dziecka.

Wyniki wtórnych badań dziewczyny z Egtved publikuje „Scientific Reports". Po raz pierwszy udało się precyzyjnie prześledzić prehistoryczną podróż konkretnego człowieka. Umożliwiły to izotopy strontu wykryte we włosach, paznokciach i zębach. W zależności od regionu, w którym się przebywa (dotyczy to także ludzi współczesnych), we włosach, paznokciach i zębach odkładają się inne ilości radioaktywnych pierwiastków. Taka była podstawa odtworzenia kolei jej życia.

– Dziewczyna z Egtved wcale nie była Skandynawką. Analiza jej zębów trzonowych wykazała, że urodziła się i spędziła pierwsze lata w regionie różnym pod względem geologicznym od Półwyspu Jutlandzkiego, gdzie znajduje się duńskie Egtved. Dzięki analizie strontu, który dostał się do jej organizmu wraz z pożywieniem i odłożył się w szkliwie zębowym, udało się ustalić, gdzie formowały się jej zęby. Jej ojczyzną był niemiecki Schwarzwald odległy o ponad 800 km od miejsca jej zgonu – wyjaśnia Karin Margarita Frei z Muzeum Narodowego w Kopenhadze.

Analiza ubrania, w którym ją pochowano, wskazuje, że odzież wykonano poza Danią. Owce, z których pochodziła wełna, pasły się na łąkach o takiej samej charakterystyce geologicznej jak w Schwarzwaldzie.

Resztki włosów długości 23 cm pozwoliły prześledzić dwa ostatnie lata jej życia. Charakterystyka chemiczna włosów i paznokci dostarcza informacji o miejscu, w którym dana osoba przebywała. Najmłodsze fragmenty włosów dziewczyny z Egtved, odpowiadające ostatnim czterem–sześciu miesiącom jej życia, wskazują, że w tym okresie odbyła ona podróż. Około 15 miesięcy przed śmiercią przebywała jeszcze w okolicach, w których przyszła na świat. Następnie przywędrowała do Jutlandii. Po spędzeniu tam dziewięciu miesięcy powróciła w ojczyste strony i pozostała w nich od czterech do sześciu miesięcy. Następnie ponownie powędrowała do Jutlandii, w Egtved znalazła się miesiąc przed śmiercią. W ciągu 15 miesięcy przebyła 2400 km, co odpowiada dystansowi między Paryżem a Finlandią.

Prof. Kristian Kristiansen z Uniwersytetu w Goeteborgu przypuszcza, że „Niemka" została wydana za „Duńczyka", aby umocnić związek między możnymi rodami. W epoce brązu istniały silne powiązania między terenami Niemiec i Jutlandii, intensywnie wymieniano bursztyn i wyroby z brązu.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA