fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Tenis

Nasze strachy

AFP
Od niedzieli Roland Garros. Dla nas turniej w Paryżu przychodzi po najsmutniejszej od lat wiośnie.

Agnieszka Radwańska pierwszy raz od czterech lat wypadła z czołowej dziesiątki WTA. Jej tenis stał się smutny, bo i ona była smutna. Nadzieje związane ze współpracą z Martiną Navratilovą – od początku zbyt duże, biorąc pod uwagę jej ograniczoną skalę – się nie spełniły.

Zamiast psychicznego wzmocnienia było coraz więcej wątpliwości, co wyraźnie widzieliśmy w grze. Na szczęście skończyły się już publiczne połajanki ze strony ojca, pan Robert Piotr zrozumiał, że najlepiej córce zrobi cisza. Ale trener Tomasz Wiktorowski, który najpierw uspokoił Radwańską, a następnie poprowadził do największych sukcesów, chyba zdaje sobie sprawę, że oboje doszli do ściany i konieczny jest bilans, a potem nowe otwarcie.

Coraz więcej tenisistek gra mocniejszy, bardziej siłowy tenis od Polki, już nie tylko Serena Williams czy Maria Szarapowa są poza zasięgiem, lecz także zawodniczki do niedawna z drugiej światowej dziesiątki. To nie jest żadna nowość, ta fala wzbierała od lat, aż wreszcie zagarnęła Radwańską.

Paryż nie da definitywnej odpowiedzi, co będzie dalej, czy możliwy jest skok w górę, czy też będziemy mieli dalsze nurkowanie w głąb rankingu. Dopiero Wimbledon uczyni nas mądrzejszymi – londyński trawnik jest tym miejscem, gdzie Radwańska w dużym stopniu zbudowała swą pozycję i teraz od tej samej trawy powinna się odbić. Kortów ziemnych nigdy nie lubiła, choć gdy była w formie, to i w Paryżu potrafiła dotrwać w turnieju do drugiego tygodnia. Dużo będzie zależało od dzisiejszego losowania, oby szczęście uśmiechnęło się do tenisistki z Krakowa.

Jerzy Janowicz tej wiosny na korcie ziemnym nie wygrał ani jednego meczu. Znów były kłopoty ze zdrowiem – to nic nowego, natomiast nowością jest paraliż, jaki zwykle ogarniał łodzianina, gdy trzeba było grać decydujące piłki. Wtedy z jego wielkiej pewności siebie nic nie zostawało, porażka goniła porażkę i rosnąca masa wątpliwości zaczęła żyć własnym życiem.

Janowicz jest dziś 47. tenisistą świata, a dwa lata temu przed tym samym turniejem widziano w nim kandydata do czołowej dziesiątki, obok Milosa Raonica, Grigora Dimitrowa i Kei Nishikoriego. Teraz oni tam są (Bułgar jest 11.), a Janowicz został w blokach.

Dlaczego? Talent ma nie mniejszy, potrafił grać bajeczne mecze, mój ulubiony na korcie ziemnym to porażka w nocnym pojedynku z Rogerem Federerem w Rzymie. Potem był półfinał Wimbledonu, zdjęcia w prezydenckim pałacu, pierwsze duże pieniądze, pierwsze poważne kontrakty i w końcu ta sławna szopa.

Po niej w stosunkach Janowicza ze światem zrodziło się napięcie, którego głowa chyba nie wytrzymała i stąd ta niegasnąca dzikość w oczach. Ale, paradoksalnie, być może właśnie ta złość sprawi, że Janowicz szybciej wróci do czołówki niż Radwańska na szczyt, bo w niej nie ma już ani złości, ani głodu.

Takie są przed turniejem Roland Garros nasze strachy, a tenisowy świat zadaje sobie dwa pytania: czy słabość Rafaela Nadala jest tak duża, że nie wygra w Paryżu dziesiąty raz, i czy moc Novaka Djokovicia sprawi, że zwycięży po raz pierwszy. Serb cztery lata temu miał równie nieprawdopodobny początek roku jak obecnie. Paryż już wówczas miał być jego, ale Nadal władzy nie oddał.

Wojciech Fibak w rozmowie z „Rz" zauważył, że Hiszpan stracił pewność siebie i stąd niespotykane wcześniej błędy. Djoković, pytany o zdanie, powiedział krótko: „W Paryżu Nadal zawsze będzie faworytem", ale bukmacherzy już w to nie wierzą. Zdecydowanie stawiają na bezglutenowego Novaka.

Turniej pokazuje Eurosport

Paula Kania wygrywa

Już tylko jeden zwycięski mecz dzieli ją od turnieju głównego Roland Garros. W drugiej rundzie eliminacji wygrała z Francuzką Chloe Pacquet 6:2, 4:6, 6:4. Rywalką Polki w ostatniej, trzeciej rundzie będzie Amerykanka Jessica Pegula, najbogatsza z dziewcząt grających zawodowo w tenisa. Jej ojcem jest miliarder (gaz, nieruchomości) Terrence Pegula, właściciel zespołów Buffalo Sabres (NHL i NFL).

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA