Sport

Sevilla chce zabrać puchar do domu

Fiorentina przygotowuje się do batalii z Sevillą
PAP/EPA
Finał w Warszawie już za trzy tygodnie. Walkę o awans zaczynają dziś Sevilla z Fiorentiną i Napoli z Dnipro.

– Przywieźliśmy tu ten okazały puchar, bo taki był nasz obowiązek. Z trudem się z nim rozstajemy, ale mamy nadzieję, że niedługo zabierzemy go z powrotem – mówił Jose Castro Carmona, prezes broniącej tytułu Sevilli, podczas uroczystości przekazania trofeum Warszawie.

Jest przynajmniej jeden powód, by trzymać kciuki za hiszpańską drużynę. To Grzegorz Krychowiak, ostatni z Polaków w rozgrywkach i kluczowa postać Sevilli. Tak jak Robert Lewandowski złamał nos i tak jak on musi grać w specjalnej masce. – Nie przeszkodzi mi to ukończyć sezonu – zapowiada pomocnik reprezentacji Polski, który w sobotę ucierpiał w starciu z Sergio Ramosem.

W Lidze Europejskiej zespół z Andaluzji wygrał osiem ostatnich meczów, ale trafił wreszcie na godnego siebie przeciwnika. Wyjazdowa passa spotkań Fiorentiny bez porażki wynosi obecnie 12. Obie drużyny mają też jednak swoje słabości: Sevilla nie potrafi pokonać rywali z Włoch, Fiorentina pozostaje bez zwycięstwa na hiszpańskiej ziemi. Ze sobą jeszcze nie grali. Która seria dobiegnie dzisiaj końca?

Sevilla na pół roku straciła Nicolasa Pareję. Środkowy obrońca w rewanżowym meczu ćwierćfinałowym w Sankt Petersburgu zerwał więzadła w kolanie. To poważne osłabienie. Zastąpić go ma Timothee Kolodziejczak, piłkarz o polskich korzeniach sprowadzony latem z Nicei.

Trener Fiorentiny Vincenzo Montella w ostatnich spotkaniach Serie A oszczędzał kilku zawodników. Ze słabszych wyników nikt nie robił jednak tragedii, bo dla Florencji priorytetem pozostaje sukces w Europie.

Inaczej jest w Neapolu, tu toczy się bój na dwóch frontach. Napoli nie rezygnuje z walki o trzecie miejsce w Serie A, pozwalające na grę w kwalifikacjach Ligi Mistrzów. To podobno jeden z warunków, jaki postawił działaczom Rafa Benitez podczas rozmowy w sprawie przedłużenia kontraktu.

Napoli po rozbiciu w ćwierćfinale wicelidera Bundesligi Wolfsburga (6:3 w dwumeczu) jest w starciu z Dnipro faworytem, ale warto przypomnieć, że Ukraińcy w poprzednich rundach wyeliminowali już Olympiakos Pireus, Ajax Amsterdam i Club Brugge.

LIGA EUROPEJSKA – 1/2 FINAŁU (wszystkie mecze o godz. 21.05)

Sevilla – Fiorentina (TVN Turbo, Canal+ Sport)

Napoli – Dnipro Dniepropietrowsk (nSport+)

Rewanże 14 maja

Fiorentina – Sevilla (Canal+ Sport)

Dnipro Dniepropietrowsk – Napoli (nSport+)

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL