fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Styl życia

Krytyczne obrazy Simpsona i Walasa

Prace Simpsona
Fotorzepa/Monika Kuc
Dwaj znani młodzi malarze warszawskich murali – Simpson i Adam Walas prezentują tym razem obrazy w galeryjnych wnętrzach.

Ich dzieła na płótnie utrzymane są w tonie malarskiej publicystyki, co sugeruje już tytuł wystawy „problem.gov.pl" Uważają, że streetartowe malowidła, które tworzą zwykle na zamówienie (np. wspólnot mieszkaniowych)nie mogą nieść wyrazistego przekazu społeczno- politycznego. Ich zdaniem znacznie większą wolność wypowiedzi daje obecnie malarstwo sztalugowe.

Obaj urodzili się w połowie lat 80. i studiowali na warszawskiej ASP. Na świat patrzą krytycznie, nieraz buntują się wobec otaczającej rzeczywistości i chcą dać temu wyraz w sztuce „zaangażowanej". Na tym kończą się jednak między nimi podobieństwa, bo różni ich temperament, stylistyka, a także sprawy, na które najżywiej reagują.

Simpson interesują sprawy globalne, jak terroryzm, kultura korporacyjna, czy konsumpcjonizm. Jeżeli podejmuje tematy „polskie", to także spogląda na nie z perspektywy uniwersalnej, jak np. w obrazie „W Rząd Wierzący" , przedstawiającym skłócone frakcje, które właściwie niczym się nie różnią. Jego malarstwo jest narracyjnie-komiksowe i nieraz odwołuje się do idoli pop-kultury.

„Kiedyś w społeczeństwie przeszkadzały mi pewne postawy, ale na nie wpływa właśnie system społeczno-gospodarczy. Ciągle jesteśmy jedną nogą w czasach, w których narzuca się poglądy i rozwiązania za pomocą aparatu państwa" – twierdzi Simpson.

Adam Walas wyczulony jest przede wszystkim na wynaturzenia i absurdy polskiej rzeczywistości. Krytykuje naszą skłonność do zamieniania społecznego życia w piekło. I wyśmiewam nasze przywary i słabości (np. w obrazie „Taka ryba", zainspirowanym pomnikiem Chrystusa w Świebodzinie, którym chwalimy się, że jest to największy pomnik Chrystusa w Europie, aby zamanifestować dobre mniemaniu o sobie i ukryć kompleksy.) Obrazy Walasa bliskie są plakatowi, bo ich autora cechuje zdolność do tworzenia mocnych syntetycznych znaków.

„Moje malarstwo postrzegam jako komentarz społeczny – o nas, o innych ludziach, o naszych przyzwyczajeniach, gustach, braku wrażliwości na otoczenie." – deklaruje artysta.

Wystawa odbywa się w niedawno otwartej Galerii 18a w Warszawie (powstałej z inicjatywy Jarosława Wojtacha, architekta i kolekcjonera dzieł sztuki). Nowa galeryjna przestrzeń znajduje się w sąsiedztwie hotelu Novotel, w zabytkowej, modernistycznej kamienicy, wzniesionej w na początku XX wieku. W trakcie rewitalizacji wnętrz zachowano historyzujące, przedwojenne sztukaterie wnętrz, a jednocześnie wyposażono je w nowoczesny oświetlenie i system montażu. Warto to miejsce odwiedzić.

Źródło: Rzeczpospolita OnLine
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA