fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Frankowicze idą do prokuratury

www.sxc.hu
Do Prokuratury Generalnej wpłynęło do poniedziałku ok. 100 zawiadomień o popełnieniu przestępstwa przez zarządy banków. Kolejne są w drodze.

Ich autorami są frankowicze – osoby, które biorąc przed laty kredyty we frankach, teraz słono za to płacą. Poszkodowani w wyniku wysokiego kursu franka piszą do PG, że zostali oszukani przez zarządy banków. Twierdzą, że byli wprowadzeni w błąd co do warunków umów kredytowych i skutków, jakie niosą.

Prokuratura Generalna przekazuje teraz zawiadomienia, które do niej wpłynęły, do właściwych jednostek. Kryterium jest właściwość według siedziby zarządu banku.

– Najwięcej zawiadomień trafi do prokuratury warszawskiej. Ale też do Prokuratury Okręgowej w Krakowie, Wrocławiu i Gdańsku – informuje „Rzeczpospolitą" Mateusz Martyniuk, rzecznik PG.

Prokuratorzy będą analizować każde zawiadomienie oraz umowę kredytową. Oszustwo jest przestępstwem o  charakterze umyślnym. To oznacza, że aby skazać przedstawicieli banków, trzeba udowodnić, że działali z zamiarem dokonania przestępstwa.

Przestępstwo oszustwa jest uregulowane w art. 286 kodeksu karnego. Przewiduje on od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności. W wypadku mniejszej wagi kara jest niższa – grzywna, ograniczenie wolności albo do dwóch lat pozbawienia wolności. Jeżeli oszustwa dokonano na szkodę osoby najbliższej, ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.

Związek Banków Polskich rekomendował bankom odciążenie kredytobiorców, którzy zaciągnęli kredyty mieszkaniowe w szwajcarskiej walucie. Zaproponował m.in., by banki uwzględniały ujemną stawkę LIBOR dla franka przy wyliczaniu oprocentowania rat kredytów, a także „istotne zmniejszenie" na sześć miesięcy spreadu walutowego. Chodzi tu o takie zmniejszenie prowizji pobieranej przy kupnie waluty na spłatę rat, by klient nie odczuł różnicy między dniem dzisiejszym a sytuacją przed decyzją Szwajcarskiego Banku Narodowego, gdy frank był tańszy. Ponadto kredytobiorcy mogliby składać wnioski o wydłużenie okresu spłaty kredytów.

Opinie ekspertów są podzielone. Jedni twierdzą, że banki trudno określić mianem oszustów, ponieważ klienci podpisywali w umowach klauzule, w których potwierdzali, że wiedzą, czym jest ryzyko kursu walutowego. Drudzy uważają, że kredytobiorcy nie są bez szans, jeżeli udowodnią, że konstrukcja samej umowy kredytowej była wadliwa.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA