fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Hoop i Kofola zamierzają podbić Europę

Rzeczpospolita
Połączone spółki polska i czeska chcą namieszać na rynku napojów. Mają na to spore szanse
– Do 2010 roku chcemy się stać czołowym producentem napojów w Europie Środkowo-Wschodniej – zapowiedział podczas wczorajszej konferencji Janis Samaras, dotychczasowy prezes czeskiej Kofoli, a obecnie dyrektor generalny nowej spółki Kofola-Hoop, której akcje notowane będą na warszawskiej giełdzie. Od osiągnięcia celu firmę dzieli niewielki krok. Już teraz jest w pierwszej trójce producentów napojów niegazowanych w Polsce, Czechach i na Słowacji.
W najbliższym czasie Kofola-Hoop nie wyklucza wejścia na nowe rynki. Pod uwagę bierze także przejęcia w Polsce, Czechach i w Rosji. Najbardziej zaawansowane rozmowy prowadzi w Polsce. – Negocjujemy z dwiema spółkami. Z jedną z nich mamy już zawartą umowę na wyłączność – wyjaśnia Marek Jutkiewicz, wiceprezes Hoopa, który po rejestracji fuzji zostanie przewodniczącym rady nadzorczej Kofoli i Hoopa.
W 2007 roku przychody polskiej i czeskiej spółki wyniosły w sumie nieco ponad 1,4 mld zł. Prognozy na najbliższe trzy lata zarząd przedstawi do końca maja 2008 r. Z wstępnych szacunków wynika, że sprzedaż obu spółek może się w tym roku zwiększyć o około jedną piątą.
– Nie zależy nam wyłącznie na szybkim wzroście przychodów. Chcemy także zwiększać marże i poprawiać rentowność – zapowiada Marek Jutkiewicz. Jednym ze sposobów jest ograniczenie działalności na Węgrzech. Firmy zdecydowały się na rozwiązanie tamtejszej spółki dystrybucyjnej, która w 2007 r. przyniosła 15 mln zł strat. Sprzedażą napojów Kofoli i Hoopa zajmie się w tym kraju zewnętrzny dystrybutor. Korzyści przyniesie także sama fuzja. Zarząd szacuje, że dzięki efektowi skali i synergii zyska ok. 20 mln złotych w ciągu roku.
Do formalnego zatwierdzenia fuzji brakuje już tylko rejestracji w sądzie, do której dojdzie maksymalnie w ciągu dwóch miesięcy. W ostatni wtorek walne zgromadzenie akcjonariuszy Hoopa podjęło uchwały niezbędne do połączenia firm. W jego ramach właściciele Kofoli przekażą spółce Hoop 100 procent akcji spółki Kofola SPV, w której ulokowali aktywa całego Kofola Holding. W zamian za to otrzymają ok. 13 mln akcji polskiej spółki, stanowiących 49,99 proc. kapitału zakładowego połączonych firm.
Wraz z udziałami Hoopa, które Czesi kupią od Dariusza Wojdygi (byłego prezesa Hoopa), oraz walorami wcześniej posiadanymi ich udział w akcjonariacie nowej spółki wyniesie 56,99 procent.
Swojego pakietu (14,62 proc.) nie zamierza pozbywać się Marek Jutkiewicz. Trwają już natomiast poszukiwania doradcy, który będzie nadzorował sprzedaż ok. 30-procentowego pakietu należącego do Dariusza Wojdygi. Zgodnie z harmonogramem połączenia ma to się stać do końca tego roku.
Nie jest wykluczone, że spółka wypłaci swoim akcjonariuszom dywidendę za 2007 r. Marek Jutkiewicz proponuje, aby przeznaczyć na ten cel 20 mln zł z ubiegłorocznego zysku netto. Pieniądze miałyby zostać przeznaczone na wykup akcji własnych.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: b.drewnowska@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA