fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Gospodarka zaskakuje na plus

GUS zrewidował szacunek wzrostu PKB w II kwartale do 3,3 proc. z 3,2 proc. podawanych przed dwoma tygodniami.
Bloomberg
GUS zrewidował szacunek wzrostu PKB w II kwartale do 3,3 proc. z 3,2 proc. podawanych przed dwoma tygodniami. Poznaliśmy też strukturę wzrostu gospodarki.
Głównym czynnikiem wzrostu PKB był popyt krajowy. Natomiast po raz pierwszy od IV kwartału 2010 r. odnotowano negatywny wpływ popytu zagranicznego.
W II kwartale 2014 r. wzrost popytu krajowego w skali roku wyniósł 5,1 proc. wobec 3,0 proc. w I kwartale. GUS tłumaczy, że był to efekt silnego wzrostu akumulacji - o 19,7 proc., w tym inwestycji o 8,4 proc. To nieco mniej niż w I kwartale, ale wzrost był znacznie wyższy niż spodziewali się ekonomiści.
Wbrew temu, co pokazywały miesięczne dane o sprzedaży detalicznej, dobrze wygląda też dynamika konsumpcji. Spożycie indywidualne było o 2,8 proc. wyższe niż przed rokiem wobec 2,6 proc. w I kw.
- W efekcie dodatni wpływ popytu krajowego na tempo wzrostu gospodarczego umocnił się i wyniósł 4,9 pkt. proc. wobec 2,9 pkt. proc. w I kwartale tego roku – czytamy w komunikacie GUS.
Wolniejszy niż w trzech poprzednich kwartałach był za to wzrost eksportu, co w połączeniu z szybciej rosnącym importem spowodowało, że po raz pierwszy od IV kw. 2010 r. saldo obrotów zagranicznych miało ujemny wpływ na tempo wzrostu PKB.
- Niższa dynamika eksportu jest to niewątpliwie związana z trwającym konfliktem rosyjsko-ukraińskim i próbami powstrzymania Rosji przed destabilizacją sytuacji na Ukrainie przez Zachód. O ile drugi kwartał br. w polskiej gospodarce był jeszcze w ograniczonym stopniu obciążony rosyjskimi sankcjami, o tyle dużo większym cieniem położą się one na wskaźnikach gospodarczych w trzecim i czwartym kwartale - mówi Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego. - Można szacować, że dynamika PKB w 2014 r. znajdzie się w przedziale 3-3,3 proc., zaś w przyszłym roku będzie w podobnych okolicach - dodaje.
Prognozy dla gospodarki obniżył bank BGŻ. - Dane o wzroście PKB w drugim kwartale - choć są lepsze od ich wstępnego odczytu- to jednak wskazują jednoznacznie, że dalsza eskalacja konfliktu na Ukrainie i związane z tym sankcje ekonomiczne UE i odwetowe Rosji, pogarszają krótkookresowe perspektywy dla gospodarki polskiej. W kolejnych kwartałach nie będzie bowiem możliwe utrzymanie tak dużej skali przyrostu zapasów, które rekompensują ubytek kontrybucji z tytułu eksportu - tłumaczy Dariusz Winek, główny ekonomista banku. - Zmusza to do rewizji w dół prognoz wzrostu gospodarczego na najbliższe kwartały. Oczekujemy, że w trzecim kwartale tempo wzrostu gospodarczego spadnie poniżej 3 proc. (2,8-2,9 proc.), a w czwartym wyniesie 2,5-2,6 proc. Jednak najgorszy będzie pierwszy kwartał przyszłego roku, kiedy to wzrost PKB może spaść do 2,1-2,2 proc. - mówi.
Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA