fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo

Fałszywy wnuczek naciągnął na 220 tys. zł

Policja
Zatrzymany na Śląsku oszust metodą na wnuczka w tydzień wyłudził od kilku osób 220 tys. zł. Wcześniej jego wspólnicy dzwonili do ofiar i podając się prokuratorów kazali szykować pieniądze na rzekomą kaucję.
Adam C., został zatrzymany przez policjantów z Zabrza (woj. śląskie). Kiedy weszli do posiadłości należącej do jego rodziców znaleźli go śpiącego w należącym do niego bmw.
- Mężczyzna był zaskoczony. Został przewieziony do komendy, a jego samochód zabezpieczyliśmy na poczet przyszłych kar i grzywien. - Podczas przesłuchania Adam C. przyznał się do przestępstw, w wyniku których wyłudził od starszych osób ponad 220 tys. złotych – mówi "Rz" Marek Wypych, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Zabrzu.
Na trop oszusta wpadli kilka dni temu funkcjonariusze z wydziału kryminalnego. Jak ustalili, Adam C. pełniąc rolę kuriera odbierał od starszych osób pieniądze na poczet rzekomej „kaucji" za odstąpienie od zatrzymania ich krewnych.
Mechanizm za każdym razem był podobny: najpierw wspólnicy oszusta telefonowali do starszych osób i podawali się za policjantów albo prokuratorów. – Informowali, że ich najbliżsi, na przykład syn czy córka, spowodowali wypadek drogowy, po czym żądali pieniędzy, które miały być kaucją jako alternatywa aresztu – opowiada Marek Wypych.
Kiedy bardziej dociekliwi seniorzy dopominali się o możliwość rozmowy z ich bliskim, który rzekomo spowodował kraksę, oszust np. zachrypniętym głosem podszywał się pod niego mówiąc, że jest przeziębiony i ma problemy z gardłem.
Naciągacze byli przekonujący. Starsi ludzie bez sprawdzenia czy podane informacje są prawdziwe, udawali się do banku i pobierali pieniądze na rzekomą kaucję - oszuści żądali od 15 tys. do nawet 80 tys. zł.
Ostatnim elementem opracowanego przez przestępców planu było wysyłanie kuriera, czyli Adama C., który odbierał pieniądze. On sam za przysługę dostawał – jak ustalili śledczy - z reguły kilkaset złotych.
Zatrzymany 24-latek usłyszał zarzuty popełnienia w ciągu zaledwie tygodnia (od 22 do 28 lipca) sześciu oszustw, za które grozi mu do 8 lat więzienia. Sąd zdecydował o jego aresztowaniu.
Śledczy przypuszczają, że C. był ostatnim ogniwem w przestępczym procederze, a za oszustwami stała większa grupa. Również poszkodowanych może być więcej - co najmniej kilkunastu. Okazało się bowiem, że 24-latek nie działał wyłącznie w Zabrzu, ale również w innych śląskich miastach oraz na Opolszczyźnie. W badanie sprawy włączyli się więc policjanci z wydziału do zwalczania przestępczości przeciwko mieniu komendy wojewódzkiej w Katowicach.
Jak Adam C. się broni? - Twierdzi, że szukał pracy poprzez portale internetowe i w taki sposób zaproponowano mu zajęcie kuriera, który ma odbierać od wskazanych osób gotówkę – mówi „Rz" jeden ze śledczych. – Jednak trudno uwierzyć, że nie wiedział w jakim procederze uczestniczy – dodaje.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA