fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biura podróży

Ubezpieczenia touroperatorów bezprawne?

Bloomberg
Komisja Nadzoru Finansowego bada, czy kilka biur podróży nie złamało prawa, oferując klientom własne produkty ubezpieczeniowe
Wśród nich jest m.in. Rainbow Tours, drugie co do wielkości na rynku polskim. Turystom, którzy jadą z nim na wakacje, proponuje wykupienie „gwarancji zwrotu kosztów rezygnacji z podróży". Koszt - 3 procent ceny imprezy. Zwrot nastąpi pod warunkiem, że rezygnacja wynika z przyczyn losowych.
Ponieważ oferowanie takich produktów może być uważane za działalność ubezpieczeniową, sprawą zainteresowała się Komisja Nadzoru Finansowego. – Analizujemy sprawę, tym bardziej, że takich podmiotów jest kilka – wyjaśnia Maciej Krzysztoszek z KNF. – Badamy, czy jest to działalność ubezpieczeniowa bez licencji KNF, czyli ewentualne naruszenie art. 225 ustawy o działalności ubezpieczeniowej. Mówi on o tym, że każdy, kto bez wymaganego zezwolenia wykonuje czynności ubezpieczeniowe lub działalność reasekuracyjną, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch.
KNF sprawdza, czy są to umowy ubezpieczenia. – Co do zasady, jeśli jeden podmiot za wynagrodzeniem przejmuje od innego ryzyko finansowe związane ze zdarzeniem losowym, zobowiązując się wypłacić w razie zaistnienia tego zdarzenia pewne świadczenie pieniężne, to wydaje się, że jest to działalność ubezpieczeniowa – wyjaśnia Krzysztoszek.
Tomasz Rosset, sekretarz generalny Polskiej Izby Turystyki, przyznaje, że kilka biur podróży oferuje takie produkty własne. – Klient Rainbow Tours może się czuć bezpieczny, bo to biuro w Polsce z wysokimi gwarancjami. W razie rezygnacji z wycieczki, mając wykupioną opcję zwrotu kosztów, na pewno je otrzyma – zaznacza. Nie chce oceniać, czy biuro łamie prawo.
Wątpliwości nie ma radca prawny specjalizujący się w prawie turystycznym Piotr Cybula. – Takie praktyki są niezgodne z ustawą o usługach turystycznych – uważa. Zaznacza, że trudno byłoby np. uzyskać zwrot kosztów w wypadku kiedy rezygnacja z wakacji nastąpiłaby tuż przed ewentualnym ogłoszeniem upadłości biura. – Gwarancje, jakie touroperatorzy mają, takich produktów nie honorują – twierdzi radca. – W tym wypadku zwrotu pieniędzy można by było oczekiwać jedynie od ubezpieczyciela, którego zabrakło, bo to biuro podróży weszło w jego buty.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA