fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ubezpieczenia

Najlepiej wypoczniesz z polisą

Archiwum
Wyjeżdżając na wakacje warto ubezpieczyć nie tylko siebie, ale także dom, czy mieszkanie, które pod naszą nieobecność także mogą spotkać przykre niespodzianki. Co będzie na przykład, gdy podczas naszego urlopu pęknie rura lub ktoś włamie się do mieszkania. Czy trzeba będzie wracać wcześniej ze słonecznej plaży? Kto zajmie się mieszkaniem do czasu naszego powrotu?
Tych dylematów nie będziemy mieć wybierając odpowiednią opcję ubezpieczenia. Po pierwsze sięgając po polisę turystyczną, warto wybrać taką, która w określonych sytuacjach gwarantuje organizację i pokrycie kosztów wcześniejszego powrotu ubezpieczonego oraz osób bliskich z zagranicy do miejsca zamieszkania.
- Klienci posiadający ubezpieczenie Warta Travel Plus mają zapewnioną taką usługę - mówi Damian Oleszczuk, ekspert w zakresie ubezpieczeń turystycznych w Warcie. - Otrzymają pomoc w razie wystąpienia zdarzenia losowego powodującego szkodę w miejscu zamieszkania, które pociąga za sobą konieczność dokonania czynności prawnych czy administracyjnych z tym związanych. Chodzi tu w szczególności o takie przypadki jak włamanie, pożar czy zalanie. Trzeba o nich poinformować policję lub zarządcę budynku.
Ekspert Warty zaznacza, że jeśli spędzamy urlop w Polsce, to w takich sytuacjach zadziała też ubezpieczenie mieszkaniowe Warty - Warta Dom Plus lub Warta Dom Komfort Plus. Pozostaje jednak pytanie: co z otwartym po włamaniu czy interwencji strażaków mieszaniem do czasu powrotu właścicieli?
- Posiadacze ubezpieczeń mieszkaniowych Warty mają zapewnione nawet 5 dni profesjonalnego dozoru mieszkania po szkodzie – wyjaśnia Vita Jarosz, z wydziału assistance w Warcie. - W tym czasie jesteśmy w stanie zorganizować powrót klienta nawet z najdalszych rejonów świata.
Na szczęście nie zawsze w takich wypadkach trzeba będzie wracać wcześniej z urlopu. Dobre ubezpieczenie mieszkaniowe może zagwarantować wsparcie w sytuacjach awaryjnych.
- W ubezpieczeniach mieszkaniowych Warty w ramach tzw. assistance domowego klienci mają zapewnioną organizację i pokrycie kosztów usługi szeregu specjalistów. W przypadku zalania mieszkania konieczna może być interwencja hydraulika, który naprawi np. pęknięty zawór czy wężyk. Jeśli wandal wybije szybę, Warta zorganizuje usługę szklarza. W przypadku uszkodzenia zamka w drzwiach przez złodzieja, będzie to interwencja ślusarza.  Zdarza się też, że instalacja alarmowa szwankuje akurat w czasie wyjazdu i sąsiedzi skarżą się na „wyjący" alarm. Wtedy zorganizujemy pomoc specjalisty w tym zakresie – wylicza Ilona Zaremba-Choim, odpowiedzialna za ubezpieczenia mieszkaniowe w Warcie.
Żeby jednak ubezpieczyciel mógł udzielić takiej pomocy, bez fatygowania posiadacza polisy, na miejscu musi być osoba dysponująca kluczami do lokalu. Musi mieć ona też pisemne pełnomocnictwo do podejmowania decyzji w sprawach związanych z nieruchomością. Dzięki temu będzie mogła wezwać pomoc assistance w naszym imieniu, wpuścić do domu specjalistę przysłanego przez zakład ustalić z nim szczegóły usługi.
- Dlatego przed wyjazdem warto zostawić klucze np. komuś z rodziny. Pełnomocnictwo może być sporządzone zarówno przed wyjazdem, jak i po zdarzeniu. W tym drugim wypadku można je przesłać mailem lub faxem. Powinno zawierać numer polisy, dane umożliwiające identyfikację osoby upoważniającej, pełnomocnika, nieruchomości oraz oczywiście zakres czynności do jakich upoważnia się daną osobę – wyjaśnia Vita Jarosz.
Tymczasem – jak wynika z badań „Gdzie, za ile, jak długo – przeciętny Polak na wakacjach" przeprowadzone przez AC Nielsen na zlecenie Mondial Assistance w maju tego roku 72 proc. Polaków planujących w tym roku wakacyjny wyjazd w kraju zamierza pojechać własnym samochodem. Inny transport wybierze zdecydowanie mniej osób - pociąg 16 proc., autobus 14 proc. W przypadku wakacji za granicą większy udział ma samolot, ale samochód wybierze 35 proc. z nas. Powołując się na to samo badanie ogółem na wakacje w tym roku wg deklaracji pojedzie blisko 15 mln Polaków, z tego 9 mln własnym samochodem. Warto więc zadbać również o pojazd. Fachowcy zwracają uwagę, że lato i zazwyczaj dobre warunki na drodze przytępiają uwagę i nie wszyscy zadają sobie trud przygotowania pojazdu do dalekiej podróży. Zapominamy też o statystykach wypadków drogowych - to właśnie w wakacje jest ich najwięcej – wg danych Komendy Głównej Policji w lipcu i sierpniu ubiegłego roku odnotowano odpowiednio 3646 i 3645 wypadków, a miesiące wakacyjne były na czele listy tych, z największą ilością wypadków.
Najlepiej przed wakacyjnym wyjazdem oddać samochód na przegląd do zaufanego warsztatu, który uzupełni płyny, wyreguluje światła i sprawdzi ogólny stan techniczny. Przygotowania do podróży trzeba jednak zacząć od kwestii formalnych. Najważniejsze jest sprawdzenie daty ważności przeglądu technicznego i obowiązkowego ubezpieczenia. Warto też sprawdzić czy posiadamy ubezpieczenie assistance, i czy obowiązuje w kraju/krajach, do których się wybieramy. Obciążony pojazd pokonujący duże odległości, często przy wysokiej temperaturze powietrza może sprawiać kłopoty, nawet jeśli wcześniej był niezawodny.
- Co roku pomagamy zmotoryzowanym turystom w wielu miejscach Europy – tłumaczy Piotr Ruszowski, dyrektor sprzedaży i marketingu Mondial Assistance. - Obok awarii i stłuczek podczas wakacji zdarzają się też nietypowe sytuacje jak zatrzaśnięcie kluczyków w pojeździe czy brak paliwa na jakimś pustkowiu. Wezwanie lokalnej pomocy może wtedy być trudne, nie tylko ze względu na barierę językową. Z pewnością łatwiej zadzwonić na przygotowany przed wyjazdem numer assistance i uzyskać pomoc przez polską infolinię.
Pomoc jaką możemy uzyskać w ramach assistance to - w zależności od posiadanego pakietu: dowóz paliwa, naprawa na miejscu, holowanie, zakwaterowanie, pojazd zastępczy, transport podróżujących, odbiór pojazdu po naprawie, strzeżony parking dla uszkodzonego pojazdu czy zastępczy kierowca. Wszystkie usługi zamawia i koordynuje polskojęzyczna infolinia. Ile to kosztuje?
– Być może zabrzmi to zbyt optymistycznie, ale bardzo często nic nie kosztuje – dodaje Piotr Ruszowski. -  Po prostu wiele z pakietów ubezpieczenia OC/AC zawiera też usługę assistance obejmującą Polskę i kraje UE. Najlepiej to sprawdzić przed wyjazdem na wakacje. Jeśli takiego ubezpieczenia nie mamy warto o nim pomyśleć, tym bardziej że koszt jest niewielki, a możliwość zakupu on-line powoduje, że można to zrobić nawet w ostatniej chwili, na dzień przed wyjazdem
Wg badań na szczycie listy najpopularniejszych krajów, do których w tym roku planują pojechać Polacy jest Chorwacja (14 proc. wskazań). W pierwszej dziesiątce są też Włochy, Niemcy, Francja czy Bułgaria. Do tych krajów w większości pojedziemy samochodami, warto więc przed takim wyjazdem sprawdzić różnice w przepisach czy obowiązkowym wyposażeniu samochodu. Przed planowaniem wyjazdu warto wejść na stronę MSZ i sprawdzić czy w kraju, do którego mamy zamiar się wybrać nie ma sytuacji stwarzających zagrożenia w podróżowaniu.
W większości krajów Europy do obowiązkowego wyposażenia pojazdu należą: pasy bezpieczeństwa zamontowane i używane (na wszystkich siedzeniach pojazdu), foteliki do przewożenia dzieci, trójkąt ostrzegawczy, zapasowy komplet żarówek (za wyjątkiem żarówek typu LED i im podobnych), gaśnica, apteczka, kamizelki odblaskowe. Apteczka, która w Polsce jest jedynie zalecana i za jej brak nie dostaniemy mandatu, w innych krajach Europy jest bezwzględnie wymagana i jest to rygorystycznie przestrzegane np. w Chorwacji, na Słowacji w Czechach, Niemczech, czy na   Węgrzech. Warto sprawdzić też wymagania co do jazdy na światłach – w Chorwacji nie ma wymogu używania ich przez 24 h, ale już przekraczając granicę z Węgrami poza terenem zabudowanym światła muszą być włączone przez całą dobę, przez cały rok.
Przy zagranicznym wyjeździe należy sprawdzić, czy w kraju, do którego się wybieramy, po ewentualnej szkodzie na pewno zadziała polskie ubezpieczenie OC. Jeśli nie, trzeba zaopatrzyć się w tzw. Zieloną Kartę, czyli działający międzynarodowo dowód posiadania ważnego ubezpieczenia komunikacyjnego. Takie potwierdzenie ważne jest w 13 krajach. W większości są to państwa europejskie, jednak do Systemu Zielonej Karty przystąpiły również m.in. Maroko, Iran czy Turcja. A zatem, kto wybierze się samochodem na urlop do takich krajów jak Albania, Czarnogóra czy Macedonia i spowoduje tam stłuczkę lub wypadek, bez Zielonej Karty nie będzie mógł liczyć na ochronę ubezpieczeniową.
- Za posiadaniem takiego ubezpieczenia przemawia przede wszystkim argument finansowy– tłumaczy Marek Dmytryk z Gothaer TU S.A. -  Dzięki Zielonej Karcie kierowca nie narazi się na niepotrzebny koszt wykupienia lokalnego ubezpieczenia, nie raz bardzo drogiego. Poza tym zyskuje gwarancję, że za spowodowane przez siebie kolizje nie zapłaci z własnych środków, lecz zrobi to za niego ubezpieczyciel
Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA