fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie z rynku

Jak się przygotować do sprzedaży mieszkania

Najgorszą rzeczą, jaką możemy zrobić, to przygotować ogłoszenie perełkę, a klienta przyjąć na brudnym, nieposprzątanym mieszkaniu i przywitać go zapachem prosto z kuchni
Fotorzepa, Adam Burakowski Adam Burakowski
Właściciele mieszkań używanych powinni wzorem deweloperów organizować tzw. dni otwarte nieruchomości - radzą pośrednicy.
Open house to narzędzie sprzedaży, które wzmacnia wizerunek oferty zaprezentowanej w internecie i gwarantuje szybką sprzedaż - zapewniają przedstawiciele agencji freedom nieruchomości.

Długie czekanie na kupca

Przypominają, że sytuacja na rynku nieruchomości nadal jest trudna. Mieszkania i domy nie sprzedają się tak szybko, jak kiedyś. - Duża podaż sprawia, że kupujący przebierają w ofertach jak w ulęgałkach, a sprzedający zdają się nie dostrzegać potrzeby zmian dotychczasowych działań marketingowych - mówią przedstawiciele freedom nieruchomości. - Pomimo rozwoju nowych technologii i pojawienia się niestandardowych możliwości zwiększania atrakcyjności ofert, niewiele się zmieniło jeśli chodzi o poziom prezentacji nieruchomości. I to zarówno w Internecie, jak i na żywo - podkreślają.
Zdaniem ekspertów z freedom nieruchomości kupujący często oglądają niechlujne, zagracone, nieprzygotowane wnętrza, które częściej zniechęcają do dalszych poszukiwań niż przybliżają do wymarzonego M. - Jeszcze gorzej, kiedy przychodząc oglądać kolejne mieszkanie, zmęczeni pościgiem za wyjątkową okazją, po raz kolejny słyszą historię życia właścicieli czy poznają zdarzenia, do których doszło w danym mieszkaniu - mówią przedstawiciele freedom nieruchomości.
- Tymczasem kupujący chcą tylko znaleźć miejsce dla siebie, który da im możliwość urządzenia się po swojemu. Ludzie nie chcą wchodzić w czyjeś buty - wolą swoje, własne - podkreśla Katarzyna Wiśniewska z freedom nieruchomości.

Jak się wyróżnić

Katarzyna Wiśniewska zwraca uwagę, że istnieje wiele sposobów, dzięki którym mieszkanie stanie się atrakcyjne dla kupujących. - To analiza cenowa, strategia sprzedaży, pozycjonowanie, sesja fotograficzna, home staging - wylicza przedstawicielka freedom nieruchomości.
Według niej najgorszą rzeczą, jaką możemy zrobić, to przygotować ogłoszenie perełkę, a klienta przyjąć w brudnym, nieposprzątanym mieszkaniu i przywitać go zapachem prosto z kuchni.
- Praktyka pośrednika nieruchomości pokazuje, że kupujący lubią zaskakiwać. Często dzwonią, że właśnie stoją przed budynkiem i chętnie by obejrzeli nasze mieszkanie. A my właśnie planowaliśmy wziąć prysznic i nie mamy ochoty przyjmować niezapowiedzianych gości - opowiada Katarzyna Wiśniewska. - Dlatego świetnym rozwiązaniem jest tzw. open house, czyli dom otwarty. To po prostu dzień otwarty, niekiedy określany też jako drzwi otwarte nieruchomości dla kupujących. To narzędzie sprzedaży, które wzmacnia wizerunek oferty zaprezentowanej w internecie - zapewnia Wiśniewska.

Jak się przygotować

Przedstawiciele freedom nieruchomości radzą, by mieszkanie, które będziemy "otwierać", najpierw ciekawie zaprezentować w Internecie wraz z odpowiednią informacją. - Z ogłoszenia powinno jasno wynikać, że prezentacje odbywają się w systemie dni otwartych. Trzeba podać ich termin, godzinę, zakres spotkania - mówi Katarzyna Wiśniewska.
Podkreśla, że nieruchomość musi być zaaranżowana praktycznie tak jak na zdjęciach. - Ważny jest także zapach. Aromatyczna woń pieczywa, kawy czy lekkiej wanilii ma budzić pozytywne skojarzenia. Ważnym elementem takich prezentacji jest z jednej strony prowadzenie kupującego po nieruchomości, a z drugiej pozwolenie mu na swobodne jej poznawanie - tłumaczy specjalistka.
Dodaje, że open house trzeba zorganizować tak, aby w tym samym czasie nieruchomość oglądało co najmniej czterech klientów, z których przynajmniej dwóch złoży ofertę zakupu. - Bez takich deklaracji całe przedsięwzięcie nie ma większego sensu - ocenia Katarzyna Wiśniewska.

W 25 dni

Przedstawiciele freedom nieruchomości opowiadają, że moda na open house przyszła ze Stanów Zjednoczonych, gdzie od wielu lat jest wykorzystywana przy sprzedaży nieruchomości przez amerykańskich pośredników.
- Open house przeważnie organizujemy na życzenie klienta. Z własnego doświadczenia polecam, aby to robić tak często, jak to tylko możliwe. Po pierwsze, mój klient jest zadowolony, ponieważ dostaje niestandardowe działanie. Po drugie, jest to wspaniały sposób na pozyskanie nowych klientów, tych sprzedających i kupujących. I po trzecie - to świetny czas na bezpośrednie spotkania z potencjalnymi nabywcami, słuchanie ich sugestii i doświadczeń. To bezcenne - mówi Danuta Hansen, broker w Realty Executives Elite.
- Z analiz, jakie prowadzimy w naszym biurze, nieruchomości, w których organizuje się dni pokazowe, sprzedają się średnio w 25 dni od ogłoszenia oferty – ocenia Katarzyna Wiśniewska, home stager w biurze freedom.
I podaje przykład mieszkania, które właściciel sprzedawał samodzielnie od wielu miesięcy. - Efekt? Na początku zero odzewu, a później pielgrzymki chętnych, które nigdy nie kończyły się złożeniem oferty. Po pewnym czasie oferta trafiła do naszego biura nieruchomości - opowiada Katarzyna Wiśniewska. - Zadbaliśmy o promocję i zorganizowaliśmy dni pokazowe. Efekt? Pierwszy dzień, pierwszy klient, rzeczowa rozmowa i transakcja. Nawet nie w tydzień od ukazania się ogłoszenia - zapewnia.
Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA