fbTrack

Sztuka

Paweł Dunal w Galerii w warszawskim Centrum Olimpijskim

Paweł Dunal; Bez tytułu; dzięki uprzejmości Galerii m2
Galeria (-1)
Paweł Dunal należy do najciekawszych malarzy młodej generacji, co udowadnia wystawa w Galerii w warszawskim Centrum Olimpijskim - pisze Monika Kuc.
Od jego dyplomu na warszawskiej ASP minęło sześć lat. Artysta, który błyskotliwe debiutował obrazami, penetrującymi stany podświadomości, nie zatrzymał się na tamtym etapie. Jego twórczość rozwija się i zmienia, co pokazuje obecny przegląd. Tylko punkt wyjścia jest stały. Paweł Dunal nie zgadza się z rozpowszechnionymi dziś poglądem, że malarstwo się wyczerpało. Według niego pozostaje dyscypliną wciąż żywą, pełną odkryć i możliwości. Zobacz galerię zdjęć
- Istotą sztuki jest komunikat – mówi „Rz" artysta. Osobiście uważam, że można go przekazać równie dobrze, a nawet lepiej za pośrednictwem namalowanych obrazów niż innych mediów. W wideo wyczuwam obcość, w malarstwie istnieje bezpośrednia więź między mną a dziełem: przez dotyk ręki i materię farb. Ale malowanie dla malowania mi nie wystarcza. Nie chodzi wyłącznie o kolor i farbę. Najważniejszym impulsem dla mnie jest potrzeba przekazania myśli, anegdoty, opowiadania. Najlepiej znane są obrazy z czasów debiutu Pawła Dunala. Baśniowe z lasami z trującymi halucynogennymi grzybami, które są też przesycone ukrytą seksualnością. I komiksowe z buszującymi przyjaciółmi „Kubusia Puchatka" – Prosiaczkiem i Tygryskiem w popkulturowej, disneyowskiej wersji (ale jakby na przekór malowane farbami olejnymi z niebywałym warsztatowym kunsztem). Prosiaczek wydaje się przerażony ogromem Wszechświata, a Tygrysek jest symbolem witalnej energii.
Potem była seria „uczłowieczenia małpy", obrazująca prawa rządzące cywilizowanym miejskim światem. Wizualną inspiracją dla niej był popularny komiks „Tytus, Romek i A'Tomek", a także ekspresyjny styl malarstwa „nowych dzikich". Cywilizowany świat w ujęciu Dunala jest niezwykle brutalny. Na kolejnych płótnach policjanta zastąpili przedstawiciele yuppies — młodzi dobrze ułożeni urzędnicy z walizkami w rękach, których głównym celem jest kariera i finansowy sukces. Pokolenie sprawnych profesjonalistów, działających jak maszyny. Z pozoru są znakomicie zintegrowani z nowoczesnym społeczeństwem, którym rządzą wielkie korporacje, a naprawdę to ludzie bez indywidualności, zagrożeni już nie tylko wewnętrznym wypaleniem, ale wręcz patologią. Jeden z obrazów tej serii nosi tytuł „Walking on Sunshine", co nawiązuje do filmowego thrillera „American Psycho", którego bohater – młody biznesmen z finansowych elit okazuje się psychopatą. Początek filmu jednak tego nie zapowiada. Bohater wkracza do biura na Wall Street w rytm beztroskiej piosenki „Walking on Sunshine" i wydaje się tryskać optymizmem. Na obrazie Pawła Dunala niepokój sieje zawartość jego eleganckiego nesesera (jak w horrorze – z odciętą ludzką ręką). Krytyka skomercjalizowanego społeczeństwa przebija także z jednego z najnowszych obrazów artysty – niemal plakatowego portretu „zakupowiczów" jakby już za życia zamurowanych w grobie. Z drugiej strony w sztuce Pawła Dunala od niedawna obserwujemy nurt filozoficznych refleksji. Nad jednym z obrazów — bez tytułu, pierwotnie inspirowanym postacią Van Gogha, co sygnalizuje jego charakterystyczna fajka, Paweł Dunal pracował trzy lata i nadal uważa go za nieskończony. To wielkoformatowe płótno trzeba oglądać z daleka i bliska. Z perspektywy przypomina niepokojący pejzaż z wyszarpanymi dziurami. Artysta celowo ostatnio poddaje częściowej destrukcji niektóre wcześniejsze obrazy. Mówi, że wystawia w ten sposób sam siebie na próbę, a jednocześnie poszukuje środków, które mogłyby wyrazić ból przemijania. Kiedy zbliżymy się do płótna na odległość paru centymetrów, odkryjemy w nim niepokojące tańce śmierci szkieletów i ludzi. W pracach artysty toczy się twórczy dialog: form organicznych z geometrycznymi, wpływów Boscha i Bruegela z Duchampem, destrukcji i kreacji, redukcji i ekspresji, podświadomości i świadomości. Monika Kuc Wystawa malarstwa Pawła Dunala w Galerii (-1) PKOl w centrum Olimpijskim czynna do 13 lipca. Współorganizatorem jest warszawska Galeria m2.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL