fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Afera taśmowa

Reakcje polityków na publikację taśm Wprost

Eugeniusz Kłopotek
Fotorzepa, Robert Gardzin?ski Robert Gardzin?ski
Paweł Majewski
Wyciek rozmów członków rządu i przedstawicieli Narodowego Banku Polskiego rozpalił polityków koalicji i opozycji
Telefony między politykami rozdzwoniły się przed południem, gdy pojawiły się pierwsze informacje o zawartości przyszłotygodniowego "Wprost". Tygodnik napisał w sobotę, że posiada nagrania spotkań ministrów rządu Donalda Tuska z prezesem NBP Markiem Belką, a także szefa NIK z biznesmenem Janem Kulczykiem. Na razie nie ma komentarza ani rzecznika rządu, ani NBP. Politycy opozycji domagają się powołania komisji śledczej. Prokuratura i BOR nie będą komentować do czasu zapoznania się z nagraniami.
Część nagrań opublikował "Wprost"
Na razie politycy są ostrożni w komentarzach i wstrzymują się z działaniami do czasu opublikowania większej ilości informacji. Wyłamała się Solidarna Polska. Jej prezes Zbigniew Ziobro ma wystąpić na konferencji prasowej "Upadek państwa - rząd do dymisji!"
Z informacji "Rz" wynika, że decyzji o tym jak zareagować na publikację nie podjął jeszcze PiS. W tej sprawie trwają konsultacje, ale najważniejsi politycy jeszcze się nie spotkali (w weekend rozjechali się po Polsce). - Moim zdaniem ta sprawa ma ogromny potencjał, który zagraża rządowi, ale musimy poczekać, by nie wdepnąć na minę - mówi anonimowo jeden z nich.
Politycy tej partii asekurują się też w oficjalnych wypowiedziach. - Na dzień dzisiejszy jest to wyłącznie informacja, że tygodnik posiada tego rodzaju nagrania. Jeżeli okaże się, że te taśmy są prawdziwe, to będzie to wielki skandal - stwierdziła poseł Marek Opioła z komisji do spraw służb specjalnych w rozmowie z niezalezna.pl.
O powołanie komisji śledczej upomina się były polityk PO, a dziś szef Polski Razem Jarosław Gowin.
Skoro najwyższych urzędników państwowych można podsłuchiwać, to minister Sienkiewicz ma rację: polskie państwo istnieje tylko teoretycznie.
Z kolei Łukasz Gibała z Twojego Ruchu stawia poważną diagnozę.
Jesli tasmy Wprost sa prawdziwe, to w kazdej dojrzalej demokracji efekt moglby byc tylko jeden - dymisja calego rzadu.
- Oczekujemy wyjaśnień od pana premiera. Mam nadzieję, że nie zamiecie tej sprawy pod dywan. To co powiedział minister Sienkiewicz sprawia, że powinien podać się do dymisji - przekonuje rzecznik SLD Dariusz Joński.
Ciężko dodzwonić się do ważnych polityków koalicji rządowej. Większość nie odbiera, lub ma wyłączone telefony.- Nie mogę teraz - mówi nam wicepremier Janusz Piechociński z PSL i kończy połączenie.
Po kilku godzinach głos na Twitterze zabrał premier.
Przykra sprawa. Nie lekceważę jej. W poniedziałek o 15 odniosę się do niej publicznie na konferencji prasowej.
Udaje nam się porozmawiać z posłem PSL Eugeniuszem Kłopotkiem. Twierdzi, że nie zna sprawy. Jej szczegóły robią na nim ogromne wrażenie.
- Pewnie będzie wniosek o komisję śledczą. Już mam ich dosyć - ocenia.
Pytany o rozmowę Sienkiewicza z Belką, odpiera:  - Na szczęście jest jeszcze w tym kraju niezawisła prokuratura i do niej będzie należało zbadanie tego.
W zakłopotanie wprowadza go jednak z cytat z wypowiedzi Nowaka, którą opublikował "Wprost". - Moja sprawa była skręcona w Prokuraturze Generalnej. To już nie intuicja, a wiedza już - miał powiedzieć lider PO na Pomorzu.
- Są też niezawisłe sądy - dodaje skonsternowany. Wskazuje, że musi zapoznać się z tekstem.
Handlują głową Rostowskiego
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA