fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Sarkozy może uratować Hollande’a

AFP
Jędrzej Bielecki
Nicolas Sarkozy sygnalizuje powrót do polityki. Paradoksalnie to może zapewnić reelekcję François Hollande'a.
– Nie można minąć się z przeznaczeniem – odpowiedział dziennikarzowi „Le Monde" były prezydent na pytanie, czy będzie starał się przejąć kierownictwo centroprawicowej Unii na rzecz Ruchu Ludowego (UMP). Jego nieformalny rzecznik, eurodeputowany Brice Hortefeux, jest bardziej bezpośredni.
– Potrzebujemy przywódcy, programu i kierunku działania. Sarkozy musi wrócić – zapewnia.
Powrotu Sarkozy'ego spodziewano się niemal od momentu, gdy w walce o prezydenturę w maju 2012 r. pokonał go François Hollande. Ale nie w takich warunkach.
– Miał jak de Gaulle w 1956 r. wrócić jako zbawca ojczyzny. Tymczasem staje na czele bankrutującej partii oszustów  – tłumaczy „Rz" Jean-Thomas Lesueur z konserwatywnego Instytutu Thomasa More'a w Paryżu.
W atmosferze skandalu ze stanowiska lidera UMP odszedł na początku czerwca Jean-?-François Cope. Jest oskarżany o ukrywanie nielegalnych wydatków na kampanię wyborczą Sarkozy'ego z 2012 r. Chodzi o fałszywe rachunki warte ponad 10 mln euro. Do października partią ma kierować trio byłych premierów Jean-François Raffarin, François Fillon i Alain Juppé. Dwaj ostatni są potencjalnie rywalami Sarkozy'ego w walce o prezydenturę. Dlatego zdaniem niektórych ekspertów były prezydent myśli o przejęciu kontroli nad UMP nie po to, aby zaspokoić polityczne ambicje, tylko aby ukryć jeszcze większe nieprawidłowości finansowe. Sarkozy już teraz jest oskarżony w kilku aferach korupcyjnych.
Taką ocenę potwierdzają sondaże. Mimo najniższego od powstania V Republiki poziomu zaufania do Hollande'a poparcie dla UMP wcale nie rośnie. Najbardziej zyskuje natomiast skrajnie prawicowy Front Narodowy, który w majowych wyborach do europarlamentu okazał się pierwszą partią Francji.
Ale nawet wśród liderów samej UMP Sarkozy nie wypada dobrze. Z niedawnego sondażu dla dziennika „Le Parisien" wynika, że tylko 14 proc. pytanych widzi w nim kandydata prawicy w wyborach 2017 roku wobec 23 proc. dla Juppé, dziś mera Bordeaux. Większe poparcie od Sarkozy'ego ma także Fillon.
Przywódcy partii nie mogą też porozumieć się co do programu ugrupowania. O ile Sarkozy jest zwolennikiem interwencji państwa w gospodarce, o tyle Juppé i Fillon stawiają na liberalizm. Nie ma też zgody, czy w odpowiedzi na rosnącą popularność Frontu Narodowego UMP powinna stać się partia eurosceptyczną czy nadal ma popierać integrację z Unią.
– W normalnych warunkach UMP powinna rosnąć w sondażach jednocześnie z załamaniem się Partii Socjalistycznej. Ale tak się nie dzieje, bo gaulliści są w rozsypce. Na porażce socjalistów zyskuje więc wyłącznie Front Narodowy, on staje się alternatywą dla lewicy – uważa  Jean-Thomas Lesueur. I dodaje: dla Hollande'a powrót Sarkozy'ego do polityki to wymarzony scenariusz. Oznacza ostrą walkę o przywództwo UMP. I kiedy dojdzie do wyborów prezydenckich w 2017 r., do drugiej tury poza Marine Le Pen zapewne przejdzie obecny prezydent. A wtedy zwycięstwo ma w kieszeni, choć zapewne liderka Frontu Narodowego otrzyma sporo głosów, być może nawet 40 proc.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA