fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Emirates rezygnuje z A350, a traci Rolls-Royce

Piotr Aleksandrowicz
Piotr Rudzki
Przewoźnik z Dubaju zrezygnował z kupna 70 samolotów A350 zadając cios Airbusowi, ale bardziej na tym ucierpi producent silników, Rolls-Royce.
Zaskakująca decyzja Emirates o anulowaniu największego zamówienia na najnowsze samoloty kompozytowe, których produkcja kosztowała dotąd 15 mld dolarów, zmniejszyła o 9 proc. portfel zamówień na A350, a ogłoszono ją na kilka miesięcy przed wejściem tych maszyn do eksploatacji.
Airbus przyznał, że jest rozczarowany utratą tak dużego klienta na nowy prestiżowy samolot, ale nie spodziewa się skutków finansowych.
- Nie jest to dobra wiadomość z handlowego punktu widzenia, ale nie jest zła z finansowego. Z pewnością nie powstanie dziura w produkcji - stwierdził szef pionu sprzedaży w  Tuluzie, John Leahy.
Poinformował, że niektóre linie lotnicze wyraziły natychmiast zainteresowanie kupnem części samolotów po Emirates.
Analitycy są bardziej sceptyczni. Ich zdaniem, rezygnacja z zakupu budzi pytanie o popyt na nowe samoloty, obojętnie czy chodzi o A350 czy o powszechne osłabienie zaufania do kiedyś solidnego rynku, co może także dotyczyć Boeinga.

Skutki dla Rolls-Royce

Analityk z  banku Espirito Santo Edward Stacey zauważył, że program A350 był dużą częścią cywilnego biznesu Rolls-Royce'a i do 2020 r. stanowiłby niemal połowę wszystkich nowych dostarczonych  silników.
- Decyzja Emirates nie czyni dużej szkody finansowej dla Rolls-Royce'a, ale jego akcje staniały i ludzie zastanawiają się, czy Emirates nie jest ostatnią linią, która rezygnuje z kupna - dodał.
Sam brytyjski producent poinformował, że decyzja Emirates będzie go kosztować 2,6 mld funtów (4,4 mld dolarów), czyli oznacza  zmniejszenie portfela zamówień o 3,5 proc. W końcu 2013 r. miał on wartość 60,3 mld, o 22 proc. więcej niż rok wcześniej. Firma wyraziła nadzieję, że terminy dostaw silników przewidziane dla Emirates zostaną w najbliższej dekadzie przejęte przez innych klientów.

Emirates zmienia profil

Emirates był jednym z pierwszych klientów na A350, w 2007 r. zamówił 50 A350-900 i 20 A350-1000 o wartości wówczas 16 mld dolarów, a obecnie 22 mld.
Teraz Airbus i przewoźnik wyjaśnili, że decyzja o anulowaniu tego kupna wynika z przeglądu wymogów floty Emirates, choć linia nie podała konkretnych powodów.
W listopadzie zamówiła u Boeinga 350 sztuk samolotów nowej wersji B777X na 406 miejsc, które mają być dostarczane od połowy lat 20. Jednocześnie zwiększyła zamówienie na większe A380 zabierające po 525 podróżnych. Wygląda na to, że będzie używać w długich lotach dwusilnikowych samolotów Boeinga, a superjumbo zapewni sobie masowe przewozy. Zrezygnuje pewnie z innych samolotów Airbusa.
Decyzja o rezygnacji z A350 może zwiększyć presję na Airbusa, by przerobił największy samolot. Emirates do dawna naciska, by wyposażyć go w bardziej wydajne silniki. Zdaniem prezesa Tima Clarka, mogłyby poprawić osiągi o 10-12 proc.
John Leahy stwierdził, że Airbus rozważy sugestie Emirates, ale nie potrafił powiedzieć, kiedy zapadnie decyzja. Powszechnie oczekuje się, że dojdzie do niej dopiero po zakończeniu innej dyskusji, czy unowocześniać inny starszy samolot, A330. Ta może pojawić się  w tym roku, ale nie przed salonem w Farnborough w lipcu - dodał Leahy.
Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA