fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

JTI kupił firmę Zandera

Koncerny tytoniowe inwestują w elektroniczne papierosy. JTI kupił znaczący pakiet akcji firmy Zandera , właściciela znanej marki E-Lites.
- Nasza inwestycja w Zanderę zapewni naszej grupie doskonały przyczółek na szybko rosnącym rynku e-papierosów – komentuje Masamichi Terabatake, wiceprezes JTI, czołowego koncernu tytoniowego świata, właściciela  takich marek jak Camel i Winston.
Kupując markę E-Lites grupa rozszerzy swoją ofertę innowacyjnych urządzeń do palenia, będących alternatywą dla tradycyjnych papierów. Należy już do niej przyrząd o nazwie Ploom, gdzie tytoń jest podgrzewany.
JTI nie jest jedynym koncernem tytoniowym, który inwestuje w rosnący segment e-papierosów. Trudno się dziwić takim ruchom skoro ich podstawowy produkt – klasyczne papierosy – tracą gwałtownie na popularności.
W 2013 r. pod brandem MarkTen e  -papierosy wprowadził Nu Mark, spółka Altrii, czyli amerykańskiego Philipa Morrisa. Natomiast w 2012 r. koncern ten ogłosił, że pracuje nad trzema produktami tytoniowymi nowej generacji, które są mniej szkodliwe niż normalne papierosy. Ma je sprzedawać pod istniejącymi markami, jak np. Marlboro. Powinny trafić na rynek do 2017 r. Wśród nich jest urządzenie, które umożliwia wydychanie nikotyny.
Elektronicznego papierosa sprzedaje już także BAT. Oferuje go pod marką Vype. Z kolei w tym roku w Wielkiej Brytanii Imperial Tobacco zaczął sprzedaż e-papierosów pod marką Puritane.
Nie jest wykluczone, że koncerny zaczną wkrótce sprzedawać elektroniczne papierosy również nad Wisłą. Tylko w pierwszych pięciu miesiącach tego roku sprzedaż papierosów zmalała u nas o ok. 10 proc.
Na popularności zyskują za to ich elektroniczni konkurenci. Szacuje się, że po e-papierosy sięga u nas 1,5 – 2 mln Polaków.
– Elektroniczne papierosy wymienia się raz na kilka miesięcy. Tak długa jest bowiem żywotność elektronicznego papierosa. Płyny natomiast przeciętny palacz kupuje raz na tydzień. Na tyle bowiem starcza standardowe opakowanie liquidu. Z tego powodu głównym motorem rozwoju branży będzie teraz sprzedaż płynów do e-papierosów – mówi Paweł Zieliński, właściciel firmy Smooke.pl, producenta i dystrybutora płynów do e-papierosów oraz dystrybutora e-papierosów.
Według niego sytuacja ta mocno zweryfikuje rynek. Aktualnie w Polsce funkcjonuje kilkudziesięciu dystrybutorów.
-To zbyt dużo jak na polskie warunki. W ciągu 3-5 lat liczba dystrybutorów spadnie. Zostaną tylko ci, którzy elastycznie zareagują na zmieniające się potrzeby rynku i zwiększą własny podaż płynów do e-papierosów – mówi Paweł Zieliński.
b.d.
Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA