Świat

Polityczne trzęsienie ziemi w USA. Wielki sukces Tea Party

Plakat wyborczy Dave'a Brata w Wirginii, USA (czerwiec 2014)
Wikipedia
Ruch politycznych buntowników wewnątrz Partii Republikańskiej w USA odniósł wczoraj gigantyczny sukces. Zatrzęsie on całą partią zaledwie na rok przed rozpoczęciem kampanii prezydenckiej.
Jeden z najważniejszych polityków Partii Republikańskiej przegrał we wtorek w nocy czasu polskiego prawybory w swej partii z mało znanym rywalem. Zdecydowało poparcie Tea Party.
Eric Cantor jest jednym z najlepiej znanych republikańskich polityków w USA. Od 2011 roku jest liderem republikańskiej większości w Izbie Reprezentantów i numerem dwa tej partii po przewodniczącym Izby. Od wczoraj jest również pierwszym w historii liderem większości w Izbie Reprezentantów, którzy przegrał w prawyborach. Polityczne trzęsienie ziemi jest tym większe, że pokonał go mało znany kandydat, niedoświadczony polityk, zawodowo uniwersytecki profesor Dave Brat. Brat otrzymał 56 proc. głosów członków Partii Republikańskiej w 7. kręgu wyborczym w Wirginii, Cantor otrzymał 44 proc.
Brat jest profesorem ekonomii i byłym pracownikiem Banku Światowego. Napisał liczne prace łączące teorie ekonomiczne z teologicznymi, zajmuje się również etyką biznesu. Prawybory wygrał, bo był kandydatem Tea Party, czyli populistycznego i antyestablishmentowego ruchu wewnątrz Partii Republikańskiej. Przegrana Cantora zaszokowała analityków politycznych w USA, bo był on wymieniany jako potencjalny przewodniczący Izby Reprezentantów po jesiennych wyborach, w których Republikanie niemal na pewno utrzymają większość w Izbie. Na dodatek Cantor był uważany z polityka ultrakonserwatywnego, a więc w wielu aspektach dość bliskiego elektoratowi Tea Party. Jego porażka jest oznaką coraz większego rozdźwięku pomiędzy kierownictwem Partii Republikańskiej a częścią prawicowych wyborców, którzy obawiają się zbyt dużego wpływu państwa na ich życie. Brat otwarcie mówi o potrzebie zmniejszenia administracji państwowej oraz ograniczenia uprawnień rządu centralnego na rzecz rządów stanowych i samorządów. Opowiada się także m.in. za zdecydowaną walką z nielegalną imigracją, co jest jednym z podstawowych haseł Tea Party. Klęska Cantora zdecydowanie utrudnia prace Partii Republikańskiej przez zbliżającą się kampanią prezydencką 2016. Ze względu na zmieniającą się na korzyść mniejszości etnicznych demografię wyborczą Republikanie i tak mają poważny problem ze znalezieniem kandydata, który może przyciągnąć głosy np. Latynosów. Wewnętrzne konflikty i rosnąca siła antyimigranckiej Tea Party znalezienie takiego kandydata utrudni jeszcze bardziej.
Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL