fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kultura

Wspominamy Tadeusza Różewicza

Tadeusz Różewicz
Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Wiadomo o nim tylko tyle, ile ujawni w czasie rzadko odbywanych spotkań autorskich z czytelnikami - pisze Małgorzata Piwowar.
Podczas jednego z nich opowiedział o swym dniu powszednim: że budzi się o godzinie 5 lub 6 rano, słucha dużo radia.
– Dzień zaczynam od lektury dzienników, a nie czasopism literackich. Jak widzicie państwo, nie obcuję z muzami od rana - skomentował wówczas swoje wynurzenia.
Kiedy indziej opowiedział anegdotę ze swych młodzieńczych lat o tym, jak w czasie okupacji wszedł w Częstochowie do księgarni „nur fűrDeutsche" i nie bacząc na obecność rosłego żandarma, ukradł antologię poezji włoskiej po niemiecku - od Dantego do Mussoliniego.
Uważał się za Ślązaka z wyboru. Pochodził z Radomska, ale prawie 20 lat mieszkał w Gliwicach, a od 1968 roku– we Wrocławiu. Gdy odbierał doktorat honorowy Uniwersytetu Opolskiego opowiedział historię swoich 25-letnich zmagań z nie napisanym dramatem o Walerianie Łukasińskim, polskim patriocie więzionym 43 lata.
- Potknąłem się o ten pomysł jak o kamień. Jak przedstawić w teatrze milczenie? Jak przejść z teatru, który mówi, do teatru, który się dzieje, ale milczy? Jak napisać taką sztukę? Tylko w myślach - mówił poeta.
Wiadomo także, że nie chodził na premiery swoich sztuk. Tak było od początku, od pierwszej wystawianej w 1960 roku sztuki w warszawskim Teatrze Dramatycznym, czyli „Kartoteki".
- Nie ze strachu chciałem uciec. Chyba już wtedy obudziła się we mnie niechęć do ceremoniału premiery. Natomiast próby zawsze mnie interesowały – mówił Tadeusz Różewicz.
Był człowiekiem o ogromnym poczuciu humoru. Na jednym ze spotkań autorskich stwierdził, że w piekle poeta będzie musiał w nieskończoność czytać, co napisał.
- Niestety - westchnął Różewicz - jak się człowiek przyzwyczaił do pisania, to pisze. Głównie o wątpliwościach, których mam coraz więcej.
Małgorzata Piwowar
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA