fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Tenis

Puchar Federacji: Polska w Grupie Światowej

Agnieszka Radwańska z trenrem Tomaszem Wiktorowskim
Fotorzepa, Robert Gardzin?ski Robert Gardzin?ski
Agnieszka Radwańska wywalczyła dwa punkty singlowe i z Alicją Rosolską dodała decydujące zwycięstwo w deblu. Polki są w ósemce najlepszych drużyn świata.
Jedna polska gwiazda tenisa jednak znaczy trochę więcej, niż cała grupa solidnych Hiszpanek. Lokalne rachuby, że w Barcelonie pomoże ziemna nawierzchnia, gorąca publiczność i doświadczenie pani kapitan nie sprawdziły się w starciu z talentem starszej z sióstr Radwańskich.
Agnieszka pokonała w niedzielę Marię-Teresę Torro-Flor, potem patrzyła jak Urszula Radwańska walczy i przegrywa z Silvią Soler-Espinozą. Decyzja, by pierwsza polska rakieta walczyła w deblu – stała się oczywista. Ten rozstrzygający mecz podniósł poziom emocji znacznie powyżej średniej.
Pani kapitan Conchita Martinez postawiła na Anabel Medinę-Garrigues, świetną przed laty deblistkę, podwójną wielkoszlemową mistrzynię z kortów Rolanda Garrosa oraz Soler-Espinozę. Kapitan Tomasz Wiktorowski do Agnieszki dołączył Alicję Rosolską.
Pierwszy set i od razy nerwy: Polki straciły gem serwisowy, przegrywały 1:3. Odrobiły, doszły na 3:3, aby za chwilę znów oddać gema przy własnym podaniu. Potem jednak zmiana była radykalna – trzy gemy dla Radwańskiej i Rosolskiej, jest pierwszy set. Kolejne cztery gemy i prowadzenie 4:0, które było już wielką obietnicą awansu. Każdy zna tę tenisową taktykę: utrzymać do końca własny serwis, a wszystko będzie dobrze.Było dobrze, choć Polki raz serwisu nie utrzymały, ale 4:2, to wciąż oznaczało pewien zakres bezpieczeństwa. Za chwilę było 5:2, 6:2 i upragniony sukces.
— To cudowne uczucie. Oczywiście dzień był trudny, grałam dwa mecze, ale skończył się tak szczęśliwie, jesteśmy w Grupie Światowej! Trudno było o inną decyzję, byłam gotowa do tego debla. Nie gram ostatnio wiele debli, ale znów odkryłam jaka to dobra zabawa. Tak, przegrywałyśmy ostatniego gema 0-40, ale założenie było jasne: nie oddajemy żadnego punktu, taka postawa była konieczna, by wygrać. Rywalki były przecież mocne... – mówiła główna bohaterka spotkania.
Trzecia tenisistka świata chce i umie walczyć dla reprezentacji, trudno o lepszy dowód. Polki w Grupie Światowej – to oznacza start w lutym 2015 roku w ćwierćfinałach. Pewnie nie będzie łatwo wygrywać z Czeszkami, Włoszkami, Rosjankami, Niemkami lub Australijkami, ale przy dobrej formie liderki – kto wie... Na razie jest czas radości i podziękowań: ten awans to przede wszystkim zasługa znakomitej tenisistki z Krakowa.
> PUCHAR FEDERACJI
Grupa Światowa – baraże:
Barcelona: • Hiszpania – Polska 2:3 (S. Soler-Espinoza – A. Radwańska 2:6, 2:6; M. T. Torro-Flor – U. Radwańska 4:6, 6:0, 6:1; Torro-Flor – A. Radwańska 3:6, 2:6; Soler-Espinoza – U. Radwańska 6:1, 6:3; A. Medina-Garrigues, Soler-Espinoza – A. Radwańska, A. Rosolska 4:6, 2:6).
Soczi: • Rosja – Argentyna 4:0 (J. Wiesnina – P. Ormaechea 6:3, 6:3; J. Makarowa – M. Irigoyen 7:5, 6:1; Makarowa – Ormaechea 6:1, 6:2; Wiesnina – Irigoyen nie grały; W. Sołowiowa, Wiesnina – V. Bosio, N. Podorska 6:2, 6:1).
Quebec: • Kanada – Słowacja 3:0 (A. Wozniak – J. Cepelova 4:6, 7:5, 7:5; E. Bouchard – K. Kucova 7:6 (7-0), 2:6, 6:1; Bouchard – Cepelova 7:6 (8-6), 6:3).
St. Louis: • USA – Francja 1:1 (S. Stephens – C. Garcia 3:6, 2:6; M. Keys – A. Cornet 6:7 (4-7), 7:6 (7-4), 6:3).
Grupa Światowa – 1/2 finału:
Ostrawa: • Czechy – Włochy 4:0 (L. Safarova – S. Errani 6:4, 6:1; P. Kvitova – C. Giorgi 6:4, 6:2; Kvitova – R. Vinci 6:3, 7:5; Safarova – Giorgi nie grały; A. Hlavackova, K. Koukalova – Giorgi, K. Knapp 6:2, 5:7, 11-9).
Brisbane: • Australia – Niemcy 1:3 (S. Stosur – A. Petkovic 1:6, 6:7 (7-9); C. Dellacqua – A. Kerber 1:6, 0:6; Stosur – Kerber 6:4, 0:6, 4:6; Dellacqua – Petkovic nie grały; A. Barty, Dellacqua – J. Goerges, A. Groenefeld 6:2, 6:7 (5-7), 10-2).
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA