fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo

Chciał zabić kochanka żony. Stanie przed sądem

Łódzka prokuratura oskarżyła o usiłowanie zabójstwa 33-letniego Michała J. W trakcie rozwodu próbował zamordować nowego partnera żony.
Oskarżony odpowie nie tylko za usiłowanie zabójstwa, ale też za spowodowanie obrażeń ciała oraz kierowanie gróźb. Podejrzanemu grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Rok temu Michał J. był w separacji z żoną, a sprawa rozwodowa była już w toku. Kobieta układała sobie życie na nowo. Miała z nowym partnerem, ale mąż nie godził się na to.
- Gdy Michał J. odwiedzał dziecko i żonę nie raz wygrażał nowemu partnerowi kobiety, że go zabije – opowiada Krzysztof Kopania, rzecznik łódzkiej prokuratury.
24 kwietnia 2013 roku nowy partner zawiózł kobietę do szpitala, gdzie miała mieć badania i czekał na nią przed placówką. – Nagle podszedł do niego Michał J. i zaczął z nim rozmawiać, potem  zaatakował nowego partnera żony. Uderzył go pięściami  w głowę, przewrócił na ziemię. Jeszcze go skopał – opowiada prok. Kopania.
Michał J. po raz kolejny zagroził partnerowi żony, że jeżeli ten nadal będzie spotykał się z jego z żoną to go zabije. Okazało się, że nie puszczał słów na wiatr. 20 lipca 2013 roku nowy partner kobiety zauważył, że ktoś uszkodził mu lusterko i spuścił powietrze z dwóch opon.
Zadzwonił na policję. Gdy czekał na przyjazd patrolu podbiegł do niego Michał J. i uderzył go nożem w brzuch, potem walnął go  w twarz i przewrócił na ziemię. – Sprawca cały czas bił partnera żony, ten próbował się bronić przed atakami zasłaniając rękami i odpychając nogami – opowiada prok. Kopania. Michał J. zranił też ofiarę nożem w nogi.
Kiedy na miejsce przybiegła partnerka ofiary sprawca zbiegł. Kobieta wezwała pogotowie, które udzieliło pomocy rannemu i przewiozło go do szpitala, gdzie przeszedł operację.
W wyniku napaści mężczyzna doznał wielomiejscowego uszkodzenia jelit, a także miał rany cięte uda, barku oraz ręki . - Skuteczna pomoc medyczna uchroniła go przed ciężkimi skutkami urazu i śmiercią – mówi prok. Kopania.
Michał J. został zatrzymany. Usłyszał zarzuty usiłowania zabójstwa, spowodowania obrażeń ciała ofiary oraz gróźb.  - Przyznał, że zaatakował nożem partnera żony, jednak zanegował aby chciał go zabić – mówi prok. Kopania. Dodaje, że Michał J. nie przyznał się ani do gróźb, ani do spowodowania obrażeń u partnera swojej żony.
W czasie śledztwa podejrzany był na obserwacji psychiatrycznej. Biegli orzekli, że jest poczytalny. Dlaczego więc chciał zabić? – To była zazdrość – mówią śledczy.
Akt oskarżenia w tej sprawie jest już w sądzie.Teraz Michałowi J. grozi nawet dożywocie.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA