fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konflikty zbrojne

Putin: Krym może być tylko i wyłącznie rosyjski

AFP
- Krym to nasze wspólne dziedzictwo i czynnik stabilizacji regionu. Na dzień dzisiejszy może być tylko i wyłącznie rosyjski - powiedział prezydent Rosji Władimir Putin w nadzwyczajnym orędziu. Dodał, że niedzielne referendum na Krymie było legalne i uczciwe, a mieszkańcy półwyspu sami zdecydowali o przynależności do Rosji.
Nadzwyczajne orędzie w związku z wnioskami Krymu i Sewastopola o przyjęcie do Federacji Rosyjskiej prezydent Rosji zaczął od kwestii referendum. Jak stwierdził, niedzielne głosowanie na półwyspie krymskim zostało przeprowadzone zgodnie z prawem i normami międzynarodowymi.
- Liczby są przekonywające - podkreślił Putin, przytaczając wyniki niedzielnych wyborów. - Żeby to zrozumieć, trzeba znać naszą historię, wiedzieć, czym był zawsze Krym dla Rosji, a Rosja dla Krymu. Tam wszystko przesiąknięte jest nasza kulturą i dumą narodową - mówił Putin.
Prezydent Rosji przyznał, że gdy Krym znalazł się w granicach innego państwa, Rosja poczuła, że ją ograbiono.
- Wielu Rosjan zasnęło w jednym kraju, a obudziło się w innym. Stali się mniejszością narodową, a naród rosyjski - najbardziej rozproszonym narodem na świecie. A Rosja wówczas opuściła głowę - stwierdził Putin.
Rosyjski prezydent przyznał, że stosunki z bratnim narodem ukraińskim były, są i będą dla Rosji kluczowym elementem.
- Stosunki Rosji z Ukrainą nie powinny być zakładnikiem sporów terytorialnym (...). Liczyliśmy na to, że Ukraina będzie dla nas dobrym sąsiadem - powiedział Putin.
W ostrych słowach poruszył także kwestię władz Ukrainy na przestrzeni lat. - Przez 20 lat władza doiła Ukrainę, nie interesowała się obywatelami - przyznał Putin.
Prezydent Rosji w orędziu odniósł się także do wydarzeń, które miały miejsce na przestrzeni ostatnich dwóch miesięcy na Ukrainie.
- Ci, co stali za ostatnimi wydarzeniami na Ukrainie, uruchomili terror i zabójstwa - powiedział Putin. - Prawomocna władza na Ukrainie nadal nie istnieje. Wiele organów państwowych jest uzurpowanych przez samozwańców - dodał.
Putin przyznał także, że na Ukrainie "rzucono do akcji dobrze przeszkolonych bojowników".
W dalszej części swojego przemówienia Putin powrócił do kwestii odłączenia Krymu od Ukrainy. Powiedział, że władze Krymu skorzystały z precedensu Kosowa, który stworzył Zachód.
Według Putina, wojska rosyjskie nie weszły na Krym, lecz już tam były zgodnie z umowami międzynarodowymi, a liczba żołnierzy rosyjskich znajdujących się na Krymie nie przekroczyła 25 tys.
Agresywna polityka Putina wobec Ukrainy poprawia jego krajowe notowania
- Na Krymie nie doszło do żadnego zbrojnego aktu i nie było ofiar w ludziach. Chciałbym podziękować żołnierzom Ukrainy, którzy nie dali się sprowokować i nie wzięli krwi na swoje ręce - powiedział Putin.
Putin przyznał również, że "Krym na dzień dzisiejszy może być tylko i wyłącznie rosyjski".
- To nasze wspólne dziedzictwo i czynnik stabilizacji regionu - dodał tłumacząc, dlaczego półwysep powinien zostać włączony do terytorium Rosji.
- Drodzy obywatele Krymu i Sewastopola - to wy zdecydowaliście o losie Krymu - powiedział Władimir Putin o niedzielnym referendum na Krymie. - Referendum było przeprowadzone otwarcie i uczciwie. Mieszkańcy wyrazili w nim swoją wolę: "Chcą być z Rosją" - dodał Putin.
Putin podkreślił, że w Kijowie podniosły się głosy za jak najszybszym przystąpieniem Ukrainy do NATO. Według niego dla Krymu i Sewastopola oznaczałoby to, że "w mieście rosyjskiej sławy pojawi się NATO-owska flota, że pojawiło się zagrożenie dla całego południa Rosji - nie jakieś efemeryczne, ale całkiem konkretne".
- Nie jesteśmy przeciwni współpracy z NATO. Jesteśmy przeciwni temu, by organizacja wojskowa szarogęsiła się koło naszego płotu, przy naszym domu lub na naszych historycznych terytoriach - oznajmił prezydent Rosji.
Prezydent Rosji Władimir Putin oskarżył Stany Zjednoczone i ich sojuszników o to, że uzurpują sobie prawo do rozstrzygania losów świata, ignorując decyzje ONZ.
- Po rozpadzie dwubiegunowego świata tylko oni mają rację w rostrzyganiu losów świata, używają siły przeciwko suwerennym państwom, tworzą koalicje wedle zasady "kto nie z nami, ten przeciwko nam", wywalczają potrzebne im rezolucje ONZ i ignorują inne decyzje - oznajmił Putin.
Na koniec Władimir Putin zwrócił się do przedstawicieli Rady Federacji Rosyjskiej:
- Dziś, opierając się na wynikach referendum i na woli narodu, zwracam się do Rady Federacji Rosyjskiej o przyjęcie dwóch nowych podmiotów: Republiki Krym i miasta Sewastopol - powiedział Putin. - Nie mam wątpliwości, że to poprzecie - powiedział.
Po orędziu prezydent Rosji podpisał umowę o aneksji półwyspu do Rosji. Ze strony krymskiej traktat podpisali: premier Krymu Siergiej Aksjonow, szef tamtejszego parlamentu Władimir Konstantinow i mer Sewastopola Aleksiej Czałyj.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA