fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja

W szkołach jest bezpieczniej?

Fotorzepa, Boguslaw Florian Skok Boguslaw Florian Skok
Zdecydowanie mniej bójek, rozbojów i napaści. Wciąż problemem wśród uczniów ?są narkotyki oraz kradzieże.
Po raz pierwszy od kilku lat wyraźnie spadła liczba przestępstw w szkołach – wynika ze statystyk Komendy Głównej Policji, do których dotarła „Rz".
W ubiegłym roku w podstawówkach i gimnazjach było ich o 7,5 tys. mniej niż rok wcześniej. Jednak eksperci powątpiewają, czy statystyka odzwierciedla prawdziwe rozmiary zjawiska.
– Sądzę, że spadek przestępstw jest iluzoryczny. Po prostu szkoły, dbając o swój nabór, bo przy niżu demograficznym walczą o ucznia i chcą się dobrze prezentować na zewnątrz, zwłaszcza drobniejszych przestępstw nie zgłaszają policji – mówi „Rz" poseł Sławomir Kłosowski z PiS, były wiceminister edukacji.
W ubiegłym roku w szkołach doszło do 17,5 tys. przestępstw, czyli znacząco mniej niż rok wcześniej, kiedy było ich ponad 24 tys. W porównaniu z 2011 r. spadek sięga jednej trzeciej.
Poprawa dotyczy niemal wszystkich kategorii. I tak rozbojów było niecałe 4 tys. (w 2012 r. – 7 tys.), a bójek 800, czyli prawie o połowę mniej. Uczniowie rzadziej odnosili różnego rodzaju kontuzje – liczba incydentów określanych jako tzw. uszczerbek na zdrowiu też zmalała, do ok. 950 (z 1,5 tys. w roku poprzednim). O pół tysiąca mniej było ataków na nauczycieli (spadek do 1,8 tys.).
Problemem w szkołach wciąż są kradzieże i narkotyki.
Liczba kradzieży utrzymuje się na podobnym poziomie – było ich 2,6 tys., to znaczy o 170 mniej niż rok wcześniej.
Przypadków posiadania i, rzadziej, rozprowadzania narkotyków było 760 (o 40 mniej).
W ubiegłym roku  włamań do szkół było o blisko 200 więcej – łącznie 835 przypadków
Te dwa rodzaje przestępstw, utrzymujące się na podobnym poziomie – także zdaniem policjantów – wskazują, że zgłaszane są incydenty, których nie sposób ukryć. – Jeśli złapie się ucznia z narkotykami, nie można tego zamieść pod dywan. A jeśli dziecku ktoś ukradnie w szkole telefon komórkowy, na policję zgłasza to rodzic – mówi „Rz" jeden z funkcjonariuszy z wydziału do walki z przestępczością nieletnich KW Policji.
W szkołach kradzione są głównie telefony komórkowe i pieniądze. Niedawno w Tomaszowie Maz. zginęły zostawione w szatni trzy telefony warte tysiąc złotych. Policjanci znaleźli je w lombardzie.
Chociaż szkoły dbają o to, by nie było wpuszczać dilerów, to – jak twierdzą policjanci – problemem są sami uczniowie wnoszący narkotyki.  W Żorach w 2013 r. wpadł 16-latek, który rozprowadzał narkotyki. Policjanci znaleźli dowody na blisko 50 takich transakcji.  ?Z raportu NIK z 2013 r. wynika, iż co trzeci uczeń przyznał, że w jego szkole zażywa się narkotyki. Ponad 31 proc. było świadkiem ich zażywania w szkole lub o tym słyszało. Z kolei 17 proc. widziało, jak ktoś je sprzedawał kolegom – wynika z ankiet NIK wśród 11,5 tys. uczniów. Także co trzeci nauczyciel przyznał, że w jego szkole narkotyki to problem.
Zagrożenie rośnie, tymczasem wielu dyrektorów nie docenia problemu albo boi się nadszarpnięcia wizerunku placówki – ocenili kontrolerzy Izby i wytknęli szkołom brak skutecznych programów profilaktycznych.
- Nie sądzę, by dyrektorzy celowo ukrywali problem. Rzecz w tym, że dzisiaj narkotyków jest tak dużo, że przestajemy na to zwracać uwagę. Problemów związanych z narkotykami jest coraz więcej, tylko nastąpiło stępienie wrażliwości i oceny ryzyka - mówi prof. Mariusz Jędrzejko, pedagog specjalizujący się w leczeniu uzależnień.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA