fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służby mundurowe

Media: CIA zapłaciła za zbudowanie więzienia w Polsce

Stare Kiejkuty. Tu miano przetrzymywać więźniów CIA za rządów Millera
Fotorzepa, Jakub Dobrzyński
Agencja Wywiadu dostała w 2003 r. 15 mln dolarów za zgodę na zbudowanie w Kiejkutach więzienia dla pojmanych terrorystów - twierdzi "Washington Post".
Gazeta opublikowała w czwartek po południu artykuł zawierający wiele szczegółów dotyczących więzienia CIA na terenie szkoły polskiego wywiadu na Mazurach. Najważniejsza informacja dotyczy ceny - gazeta twierdzi, że na początku 2003 r. oficerowie CIA z ambasady USA w Warszawie zawieźli do siedziby Agencji Wywiadu dwa kartonowe pudła zawierające 15 mln dol. Taka miała być cena za zgodę Agencji na zbudowanie więzienia.
Według gazety pieniądze odebrał ówczesny zastępca dyrektora Agencji Wywiadu, płk Andrzej Derlatka.
Gazeta powołując się na źródła w CIA opisuje m.in. nazwiska oficerów i współpracowników CIA, którzy przesłuchiwali członków Al-Kaidy przetrzymywanych w Kiejkutach. Twierdzi też, że więzienie działo przez kilka miesięcy w pierwszej połowie 2003 r.
Dwaj pierwsi więźniowie mieli trafić do Kiejkutów 5 grudnia 2002 r. Polskie więzienie otrzymało w CIA kryptonim "Kwarc".
W Kiejkutach jednocześnie przebywało kilku oficerów CIA. Polscy pracownicy szkoły wywiadu nie mieli dostępu do willi, w której przebywali Amerykanie i więźniowie. Więzienie zostało zamknięte we wrześniu 2003 roku - CIA przewiozła więźniów do Rumunii, Maroka i na Litwę.
Cały artykuł "Washington Post" można przeczytać tutaj.
Publikacja "Washington Post zostanie dołączona do akt śledztwa, gdyż może stanowić informację o dowodach. Jednak należy pamiętać, że jest to tylko materiał prasowy - powiedział rzecznik krakowskiej prokuratury, która prowadzi śledztwo ws. więzień CIA Piotr Kosmaty.
Dodał, że w tym kontekście prokuratura oczekuje na raport komisji senatu USA, która prowadziła postępowanie dotyczące działalności CIA w tamtych latach.
- Raport, oparty na ustaleniach prowadzonego przez nich postępowania, powinien wskazywać źródła dowodowe, czyli dowody z których również będziemy chcieli skorzystać w prowadzonych przez nas śledztwie. Dołączymy ten raport do naszego postępowania, tak jak dołączyliśmy raport senatora Dicka Marty'ego, szwajcarskiego polityka który na zlecenie komisji Parlamentu Europejskiego sporządził raport - powiedział Piotr Kosmaty.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA