fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Zabraknie karpia z Polski?

Z przyczyn ekonomicznych hodowla karpia w Polsce jest zagrożona.
Zdaniem Krzysztofa Karonia, Prezesa Związku Producentów Ryb za kilka lat z rynku w Polsce może zniknąć krajowy karp.
Jego hodowla w Polsce jest bowiem zagrożona przynajmniej z dwóch powodów jak zaznacza ekspert.
Pierwszy to pomysł resortu ochrony środowiska na wprowadzenie dla producentów ryb w stawach hodowlanych dodatkowej opłaty za wykorzystanie wody z rzek, właśnie do stawów rybnych, gdzie hodowane są karpie.
„Jest to projekt bardzo szkodliwy, zarówno dla rybactwa jak i strategicznych interesów naszej polskiej gospodarki i polskiego środowiska przyrodniczego" – stwierdzają władze Związku Producentów Ryb w oficjalnym stanowisku w tej sprawie.
Zdaniem ZPR wprowadzenie takiej opłaty zagraża nie tylko produkcji karpia, ale również zagraża egzystencji całej gospodarki rybnej w kraju.
Drugie niebezpieczeństwo dla karpia żywego to coraz silniejsze lobby ekologiczne, które chce, aby karp był dostarczany konsumentom w gotowych płatach na tackach, a nie jak teraz żywy.
- Jeśli do tego dojdzie, to skończy się to dostawami karpia czarterowymi samolotami z Chin i ruiną krajowego rybactwa – ostrzega Krzysztof Karoń, Prezes Związku Producentów Ryb.
W obydwu przypadkach protestuje Związek Producentów Ryb, który wskazuje nie tylko na czynniki ekonomiczne dla krajowego rynku ryb, ale także na wiele innych.
Krzysztof Karoń podkreśla bowiem jakość krajowego karpia, który nie jest karmiony różnego rodzaju granulatem, ale zbożem. Zaznacza także korzystny wpływ stawów rybnych na retencję wód w Polsce.
Według ekspertów z ZPR w Polsce konsumuje się około 500 tys. ton ryb w ciągu roku, w tym około 48 tys. ton ryb słodkowodnych, a z tego karp to około 17 – 20 tys. ton.
Średnia spożycia ryb na jedną osobę w Polsce to obecnie 13 kg.
Polacy wg. wyliczeń ekspertów ZPR zjadają około 50 proc. ryb mniej niż obywatele innych państw UE. A mięso ryb w menu Polaków to zaledwie około 7 proc. innych mięs.
Zdaniem dietetyków ze względu na walory mięsa ryb (tłuszcz, składniki odżywcze) w diecie człowieka powinno być przynajmniej 15 proc. ryb.
Zdaniem Karonia także z tych powodów nie można dopuścić do likwidacji krajowej produkcji karpia.
Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA